Zabobon tygodnia. Gotujesz rosół, gdy za oknem grzmi? Według starej zasady możesz tego pożałować

Gotowanie rosołu wydaje się prostą, dobrze znaną czynnością, ale dawniej zwracano uwagę na coś więcej niż tylko składniki i temperaturę. Jedna ze starych kuchennych zasad była związana z tym, co działo się za oknem. Gdy nadciągała burza, niektóre gospodynie wolały zmienić swoje plany. Dlaczego pogoda miała mieć znaczenie dla niedzielnej zupy?
Czy można gotować rosół podczas burzy?
shutterstock.com/Olga_bl777

Rosół zajmuje szczególne miejsce w polskiej kuchni, dlatego przez pokolenia powstało wokół niego wiele domowych zasad. Dotyczyły one zarówno samego przygotowania wywaru, jak i okoliczności, w których trafiał na kuchenkę. Część takich porad miała praktyczne podstawy, inne z czasem stały się zabobonami. Jedno z ciekawszych przekonań łączy tę popularną zupę z gwałtowną zmianą pogody.

Zobacz wideo Nietypowe dodatki do rosołu. Nawet teściowa poprosi was o przepis!

Czy można gotować rosół podczas burzy? Dawny zabobon mówił, żeby tego unikać

Według starego przekonania burza nie była dobrym momentem na nastawienie rosołu. Uważano, że przygotowana wtedy zupa może gorzej się klarować albo szybciej kwaśnieć. Z tego powodu niektóre gospodynie wolały poczekać z gotowaniem do poprawy pogody. Za możliwego winowajcę uznawano spadek ciśnienia atmosferycznego, który może towarzyszyć zmianom pogody. To właśnie z nim wiązano problemy pojawiające się podczas przygotowywania wywaru. W ten sposób powstała zasada, według której podczas burzy lepiej było nie stawiać garnka z rosołem na kuchence.

Kuchenne zabobony rodziły się z codziennych obserwacji. Później przekazywano je kolejnym pokoleniom

Dawne gospodynie bazowały przede wszystkim na własnym doświadczeniu. Jeśli określona sytuacja powtarzała się kilka razy w podobnych okolicznościach, łatwo było dostrzec między nimi zależność. Tak codzienne obserwacje mogły zamieniać się w kuchenne reguły, które później przejmowały dzieci i wnuki. Nie wszystkie takie wskazówki miały jednak potwierdzenie. Praktyczne porady mieszały się z rodzinnymi zwyczajami i przesądami. Niektóre przetrwały przez dziesięciolecia, nawet jeśli z czasem zapomniano, skąd właściwie się wzięły.

Dlaczego rosół jest mętny? Burza nie musi być przyczyną problemu

Sama burza nie przesądza o tym, czy rosół będzie klarowny. Na wygląd wywaru wpływa przede wszystkim sposób jego przygotowania. Zbyt intensywne wrzenie sprawia, że tłuszcz oraz drobne cząstki mięsa i warzyw mieszają się z płynem, przez co rosół może stać się mętny. Dlatego najlepiej gotować go powoli, na niewielkim ogniu, tak aby jedynie delikatnie "mrugał". Znaczenie ma również zbieranie pojawiających się na powierzchni szumowin.

Kwaśnienie rosołu to osobna kwestia. Duże znaczenie ma tutaj sposób postępowania z zupą już po ugotowaniu. Pozostawienie dużego garnka z ciepłym wywarem na długi czas poza lodówką sprzyja namnażaniu drobnoustrojów odpowiedzialnych za psucie żywności. Rosół powinien więc zostać odpowiednio schłodzony, a następnie przechowywany w lodówce. Dawniej, gdy nie było lodówek, zachowanie właściwej temperatury było znacznie trudniejsze. Jeśli zupa psuła się akurat w okresie burzowej, ciepłej pogody, łatwo było powiązać oba zdarzenia i uznać, że odpowiada za to burza.

Rosół podczas burzy do dziś budzi ciekawość. Stary przesąd stał się częścią kuchennego folkloru

Historia tego zabobonu pokazuje, jak ważne dla wcześniejszych pokoleń było obserwowanie przyrody. Pogoda miała bezpośredni wpływ na wiele codziennych obowiązków, szczególnie na wsi. Od temperatury, opadów i wilgotności zależały między innymi prace w polu, sianokosy, zbiory, suszenie ziół, pranie oraz przygotowywanie zapasów na zimę. Warunki za oknem decydowały też o tym, kiedy można było suszyć owoce i grzyby czy wykonywać inne prace wymagające suchego i ciepłego dnia. Nic więc dziwnego, że pogodę zaczęto brać pod uwagę również podczas przygotowywania jedzenia.

Więcej o: