Co, kiedy i przede wszystkim... jak! Garść porad dotyczących świątecznych przygotowań

Święta za pasem, a wraz z nimi natłok myśli. Co podać do stołu? Kiedy zrobić zakupy? Jak się zabrać za robienie ryby? Świąteczne przygotowania wielu osobom spędzają sen z powiek. Jednak ten czas wcale nie musi być nerwowy. Wystarczy dobry plan i ostry nóż. Reszta pójdzie jak po maśle.

Dobry plan na spokojne przygotowania

Planowanie świątecznych potraw warto zacząć nie trzy dni, lecz kilka tygodni wcześniej. Dzięki temu unikniemy pośpiechu i zminimalizujemy ryzyko, że o czymś zapomnieliśmy. W dodatku, wiedząc wcześniej, co i jak chcemy przygotować, nie przeoczymy ciekawych ofert w sklepach – a nuż uda nam się zaoszczędzić.

W pierwszej kolejności powinniśmy ustalić liczbę osób przy świątecznym stole. Z tą wiedzą będzie zdecydowanie łatwiej stwierdzić, ile produktów powinniśmy kupić. Ciekawą praktyką, a w dodatku w duchu zero waste, jest wyliczenie, ile i czego przypada na osobę. Oczywiście w miarę możliwości – większość osób „je oczami”, więc nie sposób określić ilości jedzenia co do grama.

Dobrym sposobem na takie planowanie jest przygotowanie rozpiski potraw oraz listy zakupów. Warto powiesić ją w widocznym miejscu i dopisywać potrzebne produkty, jeśli sobie o czymś przypomnimy.

Ryby i mięsa z powodzeniem można kupić wcześniej – mrożone lub świeże, które poporcjujemy i włożymy do zamrażarki nawet kilka tygodni przed świętami.

Co jeszcze można mrozić? Pierogi! To dla wielu bardzo przyjemna, lecz jednak dość mozolna praca - szczególnie, jeśli przygotowujemy nie 20 a 120 sztuk. Dlatego warto zrobić je wcześniej i zamrozić. Robimy to na płasko - po kilku godzinach można je przełożyć do woreczków lub pojemników. Jeśli przed zamrożeniem zdecydujemy się je ugotować, dobrze pokryć je niewielką ilością oleju, dzięki czemu się nie skleją.

Również bigos warto przygotować wcześniej. To jedna z tych potraw, które dobrze przechowują się w zamrażarce. Wystarczy przełożyć go do szczelnego pojemnika lub woreczka strunowego, a w Wigilię rozmrozić i podgrzać.

Ostatnie przygotowania? Spokojnie

Wigilia oraz kilka dni przed nią, to czas, by zająć się mięsami. Pieczenie, szynki, klopsy, a także karp, śledzie w oleju czy ryba po grecku to najczęstsze potrawy, które przygotowuje się na święta. Jak się nimi zająć? Podstawa to dobry, ostry nóż. Dobry, czyli jaki? Bezpieczny, wygodny w użyciu, wykonany z trwałych materiałów. Nóż Fiskars z kolekcji Hard Edge sprawdzi się świetnie podczas krojenia mięs i ryb. Porządne ostrze pozwoli przecinać mięso bez rozszarpywania tkanki i siłowania się z nią. Pokrojone można marynować i poddawać dalszej obróbce. Pamiętajmy, by przed smażeniem czy pieczeniem wyjąć mięso z lodówki i pozwolić mu się ocieplić – zrobi się równomiernie i w szybszym czasie.

Smażenie rybySmażenie ryby fot. materiały promocyjne

Skoro mowa o smażeniu, jest jeszcze jedno narzędzie, które jest niezastąpione w przedświątecznych przygotowaniach. Jest też dość niedoceniane. Patelnia. Często w sklepie sięgamy po pierwszą z brzegu, a warto pochylić przez chwilę nad tym zakupem. Musi być wykonana z porządnych materiałów, by dobrze rozkładała ciepło, nie wybrzuszała się, a jej powierzchnia nie zdzierała. Takie naczynie, na przykład to z najnowszej kolekcji Fiskars - Hard Face, pozwoli usmażyć potrawę w szybszym czasie, równomiernie i bez przypalania. Chyba każdy przynajmniej raz w życiu skrobał rybę z patelni.

No dobrze, ale sama patelnia nie zrobi świątecznego karpia. By ryba czy mięso były soczyste, należy porządnie rozgrzać naczynie. W przeciwnym razie nasiąkną tłuszczem. Gdy wkładamy je na gorącą patelnię, zewnętrzna strona tkanki zapieka się i zamyka soki wewnątrz, dzięki czemu usmażone mięso jest soczyste. By skórka nie spiekła się za mocno, po chwili możemy zmniejszyć moc palnika. Ta zasada sprawdzi się szczególnie w przypadku mięsa w mącznej panierce, czy ryby po grecku.

Jakie triki zastosować, by świąteczne przygotowania były przyjemnym wspomnieniem?

Czasem nie zdajemy sobie sprawy, jak przydatną rzeczą jest porządny nóż w kuchni. Ważne, by przy okazji był też bezpieczny i wygodny w użyciu. Krojenie cebuli do śledzi w oleju albo szatkowanie kapusty odpowiednim nożem, nie będzie wiązało się z ześlizgiwaniem się ostrza po skórce warzywa czy – co gorsza – wysuwaniem rączki z dłoni domowej kucharki czy kucharza.

Wiele firm oferuje klientom gadżety, których nie zobaczymy w szufladzie babci. Czy to znaczy, że są niepotrzebne? A dlaczego nie ułatwiać sobie życia, szczególnie w świątecznym harmidrze dobrze polegać na sprawdzonych rozwiązaniach. Świeży koperek do bigosu można pokroić nożem, ale można też wykorzystać specjalne, wygodne nożyczki Fiskars i wsypać zioło wprost do garnka. Ziemniaki można odcedzić w durszlaku, ale po co używać dodatkowego sprzętu skoro można użyć garnka Fiskars z kolekcji Hard Face z funkcją wylewania. Naczynie to posiada także szklaną pokrywkę z silikonowym brzegiem i bakelitowe rączki, które się nie nagrzewają. Wygodne, bezpieczne, a w dodatku o niebanalnym designie.

Nic tak nie uspokaja, jak zdobienie pierniczków (co warto zrobić kilkanaście dni przed świętami). A próbowaliście filetowania pomarańczy? To zajęcie wręcz medytacyjne. I jeszcze ten zapach! By to zrobić, najlepiej wziąć mały i ostry nożyk. Najpierw obieramy pomarańcze ze skórki tak, by usunąć także otoczki wokół każdej cząstki. Następnie ostrożnie odcinamy miąższ od wewnętrznych błonek. Soczyste fileciki mogą posłużyć za wyjątkowy sos do pieczonej kaczki (po rozgotowaniu i doprawieniu) lub atrakcyjną dekorację świątecznego piernika.

Poczuliście zapach świąt? My zdecydowanie tak. Tegoroczne świętowanie będzie zapewne nieco inne niż do tej pory, ale wcale nie musi być gorsze. Jak co roku, a szczególnie teraz, zadbajmy o bezpieczeństwo i spokojny nastrój.

Więcej o: