Nie musisz już walczyć z ośćmi w karpiu. Ten trik sprawia, że znikają w kilka minut

Na świątecznym stole nie może zabraknąć karpia - ryby, która od dekad towarzyszy polskim Wigiliom. Choć wielu ją przygotowuje, niewielu wie, jak naprawdę dobrze ją oczyścić i doprawić. Kluczem do sukcesu jest kolejność kroków i jeden prosty trik z kuchni szefów. Dzięki niemu ości znikają, a smak pozostaje bez zarzutu.
Karp (zdjęcie ilustracyjne)
Mykola Sosiukin/istock

Z pozoru proste zadanie, jakim jest przygotowanie wigilijnego karpia, może zamienić się w kulinarne wyzwanie. Zwłaszcza gdy mięso pełne jest ości, a smak pozostawia wiele do życzenia. Dlatego warto poznać technikę filetowania, którą stosują szefowie kuchni – precyzyjne cięcia i cytryna to tylko część sekretu. Dowiedz się też, jak pozbyć się mułowego posmaku dzięki domowym metodom.

Zobacz wideo Ryba po grecku w wersji klasycznej i wege z selera

Jak pozbyć się ości z karpia? Szef kuchni podpowiada

Tradycję jedzenia karpia na Wigilię datuję się na okres po II wojnie światowej. Ryba była wówczas łatwo dostępna, a hodowla nie była kosztowna i trudna. I tak do dziś karp znajduje się na liście dwunastu potraw świątecznych. Kluczowe jest jednak jego odpowiednie przygotowanie - zarówno filetowanie, jak i późniejsze doprawianie.  

Jak zatem pozbyć się ości z karpia? Metoda szefów kuchni ułatwi cały proces i gwarantuje, że nawet najmniejsze ości znikną z ryby. Filetowanie należy rozpocząć od umycia i oczyszczenia karpia. Następnie przy pomocy ostrego noża odcinamy głowę, płetwy boczne i płetwę grzbietową. Kolejnym krokiem jest nacięcie w miejscu łuku skrzelowego na głębokość kręgosłupa. Wskazówka - nóż przesuwamy powoli w stronę ogona, cały cas na tej samej głębokości. Powtarzamy cięcie na pozostałej części ryby. 

Gdy mięso jest już oddzielone od kręgosłupa, należy usunąć ości żebrowe. Pomoże przy tym nacinanie wzdłuż nich - usuwamy te największe, a następnie nacinamy karpia poprzecznie. Ważne by ruchy nożem były precyzyjne i delikatne. Cięcia powinny mieć odstępy co dwa lub trzy minimetry. Tak przygotowaną rybę warto dodatkowo skropić sokiem z cytryny. Ten prosty trik sprawi, że ości pod wpływem wysokiej temperatury przestaną być wyczuwalne. 

Karp bez posmaku mułu? Jest na to prosty sposób

Poza filetowaniem równie ważne jest odpowiednie przygotowanie i doprawienie ryby. Aby karp nie trącił mułem, warto zastosować jedną z babcinych metod. Najprostszą z nich jest moczenie ryby w mleku przez kilkanaście godzin. Późnej wystarczy ją usmażyć i zapiec według ulubionego sposobu. Do nabiału warto dodać także ziele angielskie i liście laurowe. Inny przepis mówi z kolei o obłożeniu karpia pokrojoną cebulą i posypaniu majerankiem. Tak przygotowana ryba powinna marynować się przez całą noc. 

Więcej o: