Święta to czas intensywnych przygotowań, a pierogi to jeden z ich najważniejszych punktów. Nic więc dziwnego, że wiele osób robi je z wyprzedzeniem i wkłada do zamrażarki. Problem w tym, że niewłaściwie zamrożone pierogi potrafią po odmrożeniu całkowicie zmienić konsystencję. Żeby ciasto nie posklejało się i nie pękało, trzeba zastosować odpowiednią technikę. Wówczas będzie smakować wyśmienicie.
Pierogi z kapustą i grzybami zazwyczaj znikają ze stołu w mgnieniu oka. Sympatią cieszy się też ciasto z kaszą i grzybami, soczewicą, suszonymi pomidorami, a nawet farszem z karpia. Niezależnie od tego, co planujesz włożyć do środka, trzeba zadbać o to, żeby danie smakowało jak świeże.
Można mrozić zarówno surowe, jak i ugotowane pierogi. W przypadku pierwszej opcji mogą leżeć w zamrażarce przez trzy miesiące, a w drugiej jedynie cztery tygodnie. Warto przy tym pamiętać, że im dłużej ciasto leży w zamrażalniku, tym będzie mniej smaczne i elastyczne.
Mimo wszystko lepiej więc mrozić surowe pierogi, bo wtedy masz pewność, że smak nadal będzie znakomity. Możesz też, podobnie jak ja, wybrać trzecią opcję, czyli mrożenie ciasta po zblanszowaniu. Technika polega na krótkim gotowaniu pierogów, trwającym około 30 sekund. Oto krótka instrukcja:
Ten fantastyczny patent możesz wykorzystać zawsze, kiedy przygotujesz większą partię pierogów i wiesz, że na pewno nie zjesz wszystkich w ciągu najbliższych dni. Warto więc pamiętać o nim nie tylko przed świętami. Które pierogi lubisz najbardziej? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.