Jest święta trójca składników, których nie może zabraknąć w świątecznych potrawach: kapusta kiszona, ryby oraz suszone grzyby. To tak, jakby na stole wigilijnym nie pojawiły się śledzie i sałatka jarzynowa. Grzyby są nieodłącznym składnikiem, który nadaje daniom niepowtarzalnego aromatu. Zanim jednak ich użyjemy, trzeba je namoczyć. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić to w wodzie. Nie wpływa negatywnie na ich smak, pod warunkiem, że nie jest ani wrząca, ani bardzo zimna. Grzyby suszone najlepiej moczyć w letniej, przegotowanej wodzie.
Jest jednak jeszcze inny, staropolski patent na moczenie grzybów. Zamiast wody warto użyć mleka. Namoczone w nim suszone grzyby stają się delikatniejsze i łagodniejsze w smaku. To dobry sposób, by pozbyć się z nich charakterystycznej goryczki. Dzięki temu stworzą idealne połączenie m.in. z kapustą kiszoną, której również używa się do przygotowania świątecznego farszu.
Moczenie grzybów suszonych w mleku ma też jeszcze inną zaletę. Dzięki temu szybciej się ugotują. Trzeba je tylko zalać mlekiem, najlepiej lekko osolonym i pozostawić na kilka godzin (minimum pięć), aż napęcznieją. Potem można przełożyć je do garnka i gotować do miękkości.
Jeżeli więc lubisz testować nowe metody i porady kulinarne, już niedługo będziesz mieć okazję, aby samemu przekonać się, czy patent z moczeniem grzybów suszonych w mleku sprawdza się w twoim przypadku. Mamy nadzieję, że farsz do pierogów i uszek, który przygotujesz na święta, zyska dzięki temu sposobowi wyjątkowy smak.