Otwierasz lokal pomimo zakazu? Sanepid ostrzega: posypią się kary

Zamknięcie gastronomii dało się we znaki właścicielom i pracownikom lokali. Zamknięto wiele knajp, zwolniono tysiące osób. Niektórzy postanowili więc zignorować obostrzenia. Przestrzega przed tym sanepid.

Przedsiębiorcy mają dość obostrzeń

Niedawno pisaliśmy o właścicielu lokalu, który zdecydował się zorganizować w nim imprezę. Grozi mu kara administracyjna w wysokości nawet 30 tysięcy złotych:

policja, zdjęcie ilustracyjneZorganizował imprezę w restauracji. Grozi mu 30 tysięcy grzywny

To niejedyna osoba, która postanowiła zignorować obowiązujące obostrzenia. W internecie coraz głośniej o innych właścicielach lokali, którzy mają dość zaistniałej sytuacji. Nie mogą pracować, a zatem nie zarabiają. Jak pisaliśmy w innym artykule, według pracowników gastronomii, dostawy wcale nie sprawdzają się dobrze, a wsparcie rządu jest kroplą w morzu potrzeb:

Podsumowanie roku 2020 w gastronomii? Jest źle. Naprawdę źlePodsumowanie roku 2020 w gastronomii? Jest źle. Naprawdę źle

Sanepid straszy karami administracyjnymi

Pomimo obostrzeń wiele knajp się zatem otwiera. Przykładem jest cieszyńska restauracja "U Trzech Braci", o której zrobiło się ostatnio dość głośno. Być może była jednym z bodźców do reakcji sanepidu w kwestii nielegalnego otwierania lokali.

Zdecydowanie przestrzegam przed łamaniem prawa. Inspektorzy mogą nadal nakładać kary administracyjne, ich ściągalność jest niemal natychmiastowa. Po prostu nie chcę, żeby ktoś miał pretensje do organów inspekcji sanitarnej o to, że realizują swoje ustawowe zadania

- mówi Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, cytowany przez portal Money.pl.

Zobacz wideo Ciasto jogurtowe - delikatne i pyszne. Trzeba go spróbować!