Toruń. Mieli zamknąć popularną knajpę. Fani stanęli murem. Wtem kradzież i włamanie

Przedłużające się obostrzenia to niejedyne zagrożenia, z jakimi muszą zmierzyć się właściciele lokali gastronomicznych. Boleśnie dowiedzieli się o tym właściciele popularnej toruńskiej knajpy.

Restauracje upadają

Od kilku miesięcy branża gastronomiczna chyli się ku upadkowi. To efekt przedłużanych obostrzeń, które zakładają czasowe zamknięcie restauracji z wyjątkiem realizowania sprzedaży na wynos. Takie rozwiązanie nie ratuje większości lokali, wielu właścicieli decyduje się zatem, by całkowicie zakończyć działalność.

Koronawirus. Zamknięta restauracjaPodsumowanie roku 2020 w gastronomii? Jest źle. Naprawdę źle

Taką decyzję podjął zarząd Krajiny Piva - popularnej toruńskiej knajpy. Kilka dni temu na profilu na Facebooku opublikowano smutną informację.

To było wspaniałe 11 lat! Przyszedł jednak czas pożegnania... W związku z obecnie panującą sytuacją (bałaganem, jaki serwuje nam Pan Morawiecki i "spółka", nie możemy prowadzić normalnie restauracji, a nie ma ku temu jakichkolwiek podstaw prawnych) i tym, że tarcze są dziurawe i w większości nas pomijają, postanawiamy zamknąć restaurację od wtorku 12 stycznia. Sytuacja nas zmęczyła i wypłukała z oszczędności...

- czytamy w poście. Wraz z informacją o zamknięciu knajpy, właściciele zachęcili do zamawiania ich produktów online ze strony internetowej.

Gastronomia: Wsparcie rządu nie wystarcza. Restaurator sprzedaje własny dom, by opłacić pracownikówObostrzenia zmuszają do radykalnych kroków. Restaurator sprzedaje dom

Natychmiast odezwało się wielu fanów lokalu. Pojawiło się ponad 200 komentarzy o zdecydowanie smutnym i wspierającym zabarwieniu. Sporo osób podzieliło się także swoimi historiami związanymi z knajpą.

Moje lata studenckie spędziłam wieczorami niejednokrotnie ze znajomymi u Was... Tak wspaniałe miejsce na mapie Torunia, tyle lat... Wielka szkoda

- napisała jedna z komentujących. Ktoś inny dodał:

Z żoną jeździliśmy z Pomorza do pięknego Torunia na weekendy m.in. po to, żeby posiedzieć u Was wieczorami, pograć w scrabble i pić pyszne piwo...

Słodko-gorzki finał

Nawał pozytywnych reakcji spowodował, że właściciele zmienili decyzję. Postanowili nie zamykać jeszcze lokalu. Na Facebooku zamieścili kolejną informację - słodko-gorzką - ponieważ wraz z dobrą nowiną, zdradzili też, z jaką przykrością muszą się zmierzyć.

Dziękujemy za tysiące dobrych słów, zawalczymy! Wasze dobro dało nam motywację. (...) Los jednak dalej nas nie rozpieszcza... 1) Po naszym ostatnim poście pożegnalnym jeden z przychylnych nam ludzi podkupił nam domenę modryfartuch.pl... Sami sprawdźcie. 2) W nocy zaś mieliśmy włamanie do restauracji, czekamy właśnie na policję...

- czytamy. W czasach, w których i tak gastronomia ledwo sobie radzi, takie sytuacje budzą wiele emocji i wyrazów zdziwienia, że ktoś może, przysłowiowo, kopać leżącego i chcieć skorzystać na jego nieszczęściu. Właściciele Krajiny Piva odezwali się do swoich fanów i gości knajpy z prośbą o wsparcie:

Nie mamy wyjścia prosimy o wsparcie pieniężne, każda wpłata nam pomoże. Uruchomiliśmy zrzutke.pl, na której chcemy zebrać środki na przetrwanie tego trudnego okresu. W zamian proponujemy jednak coś od siebie, vouchery i coś extra. Sami zobaczcie na: https://zrzutka.pl/fpdv5g.

Dołączamy się do apelu i rozszerzamy jego zasięg. Lokale bez gości lub osób zamawiających nie utrzymają się długo. Korzystajmy z tego, że jeszcze są i dajmy im możliwość przetrwania. Każde zamówienie i inna forma wsparcia to ważne cegiełki w odbudowie upadającej gastronomii.

Zobacz wideo Karnawałowe przekąski - na imprezę i nie tylko
Więcej o: