"Restauratorzy trzymają się na rynku ostatnimi siłami". Ogródki dalej zamknięte. Rząd dalej milczy

Od października lokale gastronomiczne pozostają zamknięte z wyjątkiem serwowania posiłków na wynos i w dostawie. Według restauratorów takie ograniczenie działalności wraz z niewystarczającym wsparciem ze strony rządu nie pozwalają na utrzymanie ciągłości finansowej. Otwarcie ogródków restauracyjnych to obecnie jedyny kompromis, na jaki mogą liczyć. Ale prośby pozostają bez odpowiedzi.

Restauratorzy dalej w zawieszeniu

Długi weekend majowy to czas, w którym Polacy chętnie jedzą na dworze, czy to na własnych działkach, czy w restauracyjnych ogródkach. Takie też były nadzieje restauratorów - że w majówkę będą mogli otworzyć swoje lokale, by przynajmniej w ich zewnętrznej części można było obsługiwać gości. Taka sytuacja pozwoliłaby odrobić choć jakiś procent strat, które ponieśli w ciągu ostatniego roku.

Jedzenie na wynosDania na wynos ratują restauracje? Niby tak, ale większość z nas nigdy ich nie zamawia

Wielu z nich wyczekuje kolejnych konferencji premiera lub ministra zdrowia, licząc na informacje o złagodzeniu obostrzeń w kwestii funkcjonowania branży gastronomicznej. Niestety do tej pory żadna z nich nie przyniosła zmian w tej dziedzinie. Również ostatnia, środowa.

IGGP: Nie ma absolutnych podstaw do zamknięcia restauracji

W świetle braku doniesień w kwestii zmiany obostrzeń w branży o komentarz poprosiliśmy przedstawicieli Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej.

- Dziś minister Niedzielski poinformował, że lockdown, trwający w Polsce już od sześciu miesięcy, zostaje przedłużony o kolejny tydzień. Rozumiemy sytuację pandemiczną w Polsce, jednak chcemy wskazać, że według ekspertów transmisja wirusa SARS-CoV-2 na świeżym powietrzu jest aż dwudziestokrotnie niższa, a do zarażenia w takich warunkach dochodzi według badań irlandzkich naukowców, opublikowanych w "The Irish Times", jedynie w jednym na tysiąc przypadków. Podobne wyniki potwierdziły badania w Chinach oraz na Uniwersytecie Kalifornijskim.

Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej jako reprezentant środowiska gastronomicznego w Polsce stanowczo sprzeciwia się zakazowi działalności gospodarczej, także na świeżym powietrzu. Powołując się na wyniki niezależnych badań oraz ekspertów medycyny i epidemiologii, uważamy, że nie ma absolutnych podstaw do zakazywania funkcjonowania lokali

- czytamy w odpowiedzi.

Czy ogródki restauracyjne zostaną w końcu otwarte?Gastronomia apeluje o otwarcie ogródków. "Branże muszą wrócić do pracy"

Ogródki pomogą podnieść gastronomię

Otwarcie ogródków jest jednym z kilku postulatów IGGP kierowanych w stronę rządu już od kilku miesięcy. Według restauratorów taki kompromis zapewniłby jakąkolwiek możliwość utrzymania lokali. Według przedstawicieli Izby:

Otwarcie, choć częściowe, nie dość, że zdejmie z państwowego budżetu obciążenie dotyczące subwencji, to pozwoli ludziom wreszcie normalnie funkcjonować, zarabiać, zatrudniać i żyć.

Do tej pory prośby gastronomów pozostają bez odpowiedzi. Restauratorzy nie mogą też liczyć na dostateczne wsparcie finansowe ze strony rządu. Zaoferowana pomoc w ramach tarcz oraz dotacji pozwala pokryć jedynie niewielką część kosztów, jeśli w ogóle zostanie przyznana.

- Pomoc, którą otrzymują gastronomowie, jest niewystarczająca w całej rozciągłości. Fala dramatów, które obserwowaliśmy w ostatnim i bieżącym roku, w tym samobójstwa gastronomów, którzy nie udźwignęli psychicznego i finansowego ciężaru, jaki spoczął na ich barkach, powinien już dawno obudzić tych, którzy wydają rozporządzenia o zamknięciu gospodarki - piszą przedstawiciele IGGP.

Zobacz wideo

Zdjęcie lockdownu - przedsiębiorcy wyznaczają deadline premierowi

W ostatnich dniach Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw Adam Abramowicz zaapelował do premiera Morawieckiego o zdjęcie lockdownu z dniem 30 kwietnia. Według niego działalność firm powinna powrócić do trybu sprzed 10 października, czyli pracy w reżimie sanitarnym.

Podpisujemy się absolutnie pod listem Rzecznika MŚP, Pana Abramowicza, w którym wystosował apel do Premiera o zdjęcie lockdownu z dniem 30 kwietnia. Czekamy na decyzję i odpowiedź rządu, równocześnie apelując, aby była przychylna, bo polscy przedsiębiorcy, którzy jeszcze nie zbankrutowali, trzymają się na rynku ostatnimi siłami

- odnieśli się do apelu przedstawiciele IGGP.

Jak można wesprzeć lokale gastronomiczne?

Przede wszystkim: przez zamawianie u nich jedzenia. Warto robić to bezpośrednio telefonicznie lub przez stronę internetową danego lokalu, dzięki czemu - jeśli wybieramy opcję dostawy do domu - właściciel nie będzie musiał korzystać z pośredników, którym przecież także trzeba zapłacić. Wiele lokali ma w ofercie własne wyroby, na przykład kiszonki czy sosy w słoikach. Dobrze zapytać o takie produkty. To dodatkowe źródło zarobku, dzięki któremu mogą się utrzymać.

Więcej o: