Przy planowaniu świątecznego menu wiele osób zaczyna od pieczeni i ciast, a dopiero później zastanawia się, co podać na pierwsze danie. Zupa często ląduje na liście jako obowiązkowy punkt, lecz rzadko wychodzi poza dobrze znany zestaw klasyków. Wielkanoc to jednak dobry moment, żeby wprowadzić do stołu coś lżejszego, ale nadal kojarzącego się z tradycją, jajkami i wiosennymi kolorami. Zielony krem z groszku i szpinaku sprawdza się tu bardzo dobrze, ponieważ jest prosty do podania.
Zielony groszek i szpinak tworzą krem, który dobrze wpisuje się w wiosenną odsłonę wielkanocnego menu. Gładka konsystencja zupy podkreśla świeżość składników, a kolorowe dodatki sprawiają, że danie wygląda efektownie. Jako w koszulce pasuje do Wielkanocy nie tylko symbolicznie, ale także praktycznie, ponieważ dodaje sytości jednej porcji, nie obciążając przy tym całego posiłku.
Składniki:
Lista produktów wygląda dość zwyczajnie, lecz ważne jest to, jak zostaną ze sobą połączone. Groszek odpowiada za naturalną słodycz i kolor, szpinak dodaje głębi, a cebulka i masło łagodnie podbijają aromat. Bulion warzywny sprawia, że krem ma wyraźny smak, dlatego warto, aby był dobrej jakości, najlepiej domowy, ale klarowny i niezbyt słony. Rzeżucha i szczypiorek pojawiają się na końcu jako delikatne akcenty.
Sposób przygotowania:
Ten krem daje sporo możliwości, jeśli chodzi o modyfikacje, dlatego łatwo dopasować go do własnych upodobań albo produktów, które akurat są w lodówce. Szpinak zastąp jarmużem lub liśćmi botwinki, co delikatnie zmieni kolor i smak, zachowując jej wiosenny charakter. Część osób lubi dodać odrobinę śmietanki lub serka śmietankowego, aby zyskać bardziej aksamitną strukturę, jednak nie jest to konieczne, bo groszek sam w sobie jest kremowy. Zupę można również posypać pokruszonym serem feta, prażonym słonecznikiem albo migdałami w płatkach, dzięki czemu każda porcja będzie miała inny charakter. Jeżeli coś zostanie po świętach, warto przelać krem do szklanego pojemnika i przechować w lodówce maksymalnie przez trzy dni, a przed podaniem dokładnie go podgrzać i ewentualnie rozrzedzić niewielką ilością bulionu.