Na Wielkanoc pojawia się zwykle zestaw znanych smaków, które nie zmieniają się od lat. Obok nich coraz częściej ląduje jednak danie, które wygląda podobnie, ale smakuje inaczej. Sałatka Olivier bazuje na znanych składnikach, ale wprowadza jeden element, który zmienia całość. Dzięki temu może zastąpić klasyczną wersję albo po prostu urozmaicić menu. To rozwiązanie dla tych, którzy chcą czegoś konkretnego, ale bez komplikowania przygotowań.
Sałatka Olivier różni się od tradycyjnej wersji przede wszystkim dodatkiem mięsa. To właśnie szynka sprawia, że danie staje się bardziej treściwe i może pełnić funkcję nie tylko dodatku, ale też pełnoprawnego posiłku. W przeciwieństwie do klasycznej jarzynowej tutaj smak jest bardziej wyrazisty i mniej słodki.
Składniki:
Równe pokrojenie składników ma znaczenie nie tylko dla wyglądu, ale też dla smaku. Dzięki temu każdy kęs zawiera podobną ilość poszczególnych elementów i całość jest bardziej spójna. Ważne jest również dokładne odsączenie groszku, aby sałatka nie była wodnista. Schłodzenie przed podaniem sprawia, że smaki lepiej się łączą i całość nabiera wyrazistości.
Sposób przygotowania:
Sałatka Olivier daje spore możliwości modyfikacji, dlatego łatwo dopasować ją do własnych preferencji. Zamiast szynki można wykorzystać gotowanego kurczaka, który nada daniu delikatniejszy smak i sprawi, że będzie lżejsze. Niektórzy decydują się również na dodatek jabłka, choć w klasycznej wersji się go nie stosuje, ponieważ może zdominować smak mięsa. Warto zwrócić uwagę także na rodzaj ogórków, kiszone nadadzą wyrazistości, a konserwowe wprowadzą lekko słodką nutę. Sałatkę najlepiej przechowywać w szczelnym pojemniku w lodówce i spożyć w ciągu dwóch do trzech dni, ponieważ później traci świeżość. Nie zaleca się jej mrożenia, ponieważ po rozmrożeniu składniki tracą strukturę, a sos przestaje być jednolity.