Tybet

Więcej o:

Tybet

  • Siedem dni w Tybecie. Droga do Lhasy

    Tybet. Jeszcze dzisiaj! 5 rano. Katmandu, Nepal. Pod hotel podjeżdża dwóch chłopaków na skuterach. Zabiorą nas na miejsce zbiórki. Jestem podekscytowana. Jeszcze dziś znajdę się w Tybecie! Nasza grupa jest wielokulturowa: Holendrzy, Włoszki, Hiszpanie, Japończycy, Amerykanin, Malezyjczyk

  • Indie. Mały Tybet - w krainie mnichów [ZDJĘCIA]

    Buddyzm przeniknął do Tybetu w pierwszej połowie VII w, a lamajskie klasztory są jedną z największych atrakcji Ladakhu. Do świątyni buddyjskiej może wejść każdy bez względu na wyznanie, co jest zawsze miłym zaskoczeniem dla tych, którzy w Indiach spotkali się z zakazem wstępu do niektórych meczetów

  • Osiem dni w Tybecie

    Dostanie się do Tybetu jest znacznie trudniejsze dla obcokrajowca niż mieszkańca Chińskiej Republiki Ludowej. O indywidualnym, niezorganizowanym pobycie można zapomnieć. Zasłyszane historie o turystach, którzy dostali się tam opłotkami i jakimś cudem przetrwali parę dni może i są prawdziwe

  • Ciaśniej w Tybecie

    Coraz więcej turystów odwiedza Tybet - w pierwszej połowie tego roku było ich ponad milion. Są wśród nich głównie Chińczycy, pozostali cudzoziemcy stanowią zaledwie 73 tys. Szacuje się, że w 2010 r. liczba ta sięgnie 6 mln. W lipcu 2006 r. uruchomiono połączenie kolejowe z Pekinu do Lhasy, a

  • Larung Gar - niezwykłe miasto mnichów w Tybecie

    Miasto powstało za sprawą lamy Jigme Phuntsoka, jednego z najważniejszych duchownych nauczycieli buddyzmu tybetańskiego. W 1980 r. zdecydował się on założyć ośrodek nauk buddyjskich w dolinie Larong Gou, która wcześniej była niezamieszkała. Przez kilka lat Instytut Serthar rozwinął się

  • Joanna Mostowska, studentka, podróżniczka

    Zawsze pociągał mnie Dach Świata, niesamowita, czerwona plama w atlasie. W tym roku udało mi się spędzić w Tybecie dwa miesiące (kwiecień i maj), przemierzając go na rowerze. To było duże przeżycie - znaleźć się w miejscu, o którym marzyło się od dzieciństwa. I choć wiele wyobrażeń nie zgodziło

  • Szlakiem herbaty. Wszystko zaczęło się w Azji...

    Lubimy herbatę. Z cukrem, miodem albo gorzką, z cytryną, rzadziej z mlekiem, chętniej z prądem. Ekspresową, z fusami, a nawet z konferencyjnego termosu. W szklance, kubku, filiżance. Przed jedzeniem i po. To nie tylko jest tak, jak pisał mistrz Przybora, że herbata jest nam wierna, ale przede

  • Himalajskie fascynacje - zaproszenie na pokaz slajdów

    O swoich podróżach w najwyższe góry świata opowiedzą himalaista Piotr Morawski (m.in. Nanga Parbat, K2, Shisha Pangma zimą), Katarzyna i Andrzej Mazurkiewiczowie (Himalaje Indyjskie, Nepal) oraz Anna i Marcin Szymczakowie (Tybet). Bilet na jeden pokaz 12 zł, dokładny program: www.terra.waw.pl

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.