Ponad 16 tysięcy dolarów za obiad dla jednej osoby? Klient zostawił rekordowy napiwek

Czasem w restauracji zastanawiamy się, czy dawać napiwek, czy nie. Niektórzy dają bez wahania, inni w zależności od obsługi. Takiego dylematu nie miał klient pewnej knajpy, który postanowił hojnie podziękować za obsługę. Naprawdę hojnie.

10 procent napiwku? Ten klient zostawił znacznie więcej

Kilkanaście tysięcy napiwku na paragonie to kwota, którą mało który kelner ma okazję zobaczyć w całej swojej karierze. Tak się jednak stało w knajpie Stumble Inn Bar & Grill zlokalizowanej w Londonderry, w stanie New Hampshire (Ameryka północno-wschodnia). Kilka dni temu na Facebooku lokalu pojawił się wpis, w którym pracownicy dziękują klientowi za rekordowy napiwek. Czy to nie pomyłka?

Pierwszą myślą jest, czy aby na pewno klient się nie pomylił o kilka zer. Tak też pomyśleli pracownicy restauracji, którzy zwrócili się do klienta z takim pytaniem. Mężczyzna, który wolał pozostać anonimowy, zamówił jedynie dwa hot dogi, napój i kilka innych pozycji z menu, jednak ich kwota sięgała zaledwie niecałe 40 dolarów. Jak się okazało, wpisana kwota napiwku to żaden błąd.

Zobacz wideo Chili con carne z nachosami - turboaromatyczna meksykańska potrawka

Niesamowite wsparcie ze strony klienta

Zatem dlaczego klient postanowił przekazać napiwek o wartości ponad 400-krotnie wyższej niż koszt posiłku? Jak wyjaśnił właściciel restauracji, cytowany na portalu NY Post:

Po prostu powiedział, że kelnerzy i kucharze pracują bardzo ciężko i na to zasługują.

Pełny wdzięczności właściciel wyjawił, że niezwykły napiwek został podzielony między pracowników lokalu. Taka kwota to z pewnością ogromne wsparcie dla pracowników, szczególnie po wydarzeniach z minionego roku.

Sprawdźcie także:

Klientka szkalowała baristę, bo poprosił ją o założenie maseczki. Dostał 90 tys. dolarów napiwku z nieoczekiwanej stronyBarista szkalowany przez klientkę. Internauci wynagrodzili przykrą sytuację

Więcej o: