Odczarowujemy mity na temat puszki

Jeden z najbardziej niedocenionych wynalazków XIX wieku, który śmiało można postawić w jednym rzędzie z maszyną parową. Puszka okazuje się być prawdziwym przełomem w przechowywaniu żywności. Jej trwałość zapewnia proces sterylizacji oraz szczelność opakowania, które chronią przed dostępem do światła, powietrza i zanieczyszczeń. Komu zawdzięczamy ten wynalazek? Ilu z nas wie, że puszka nie zawiera konserwantów? Odczarowujemy mity na temat metalowych konserw.

Najważniejszym wynalazcą pakowania żywności w puszkę był Nicolas Appert, francuski kucharz, właściciel cukierni i piekarni w Paryżu. Początkowo eksperymentował z konserwacją słodyczy w cukrze. Potem szukał nowych metod przechowywania żywności, które nie zmienią jej smaku, zapachu ani wartości odżywczych. Prawdziwym przełomem okazało się gotowanie jedzenia w zakorkowanych butelkach, a tą metodę nazwano apertyzacją. Wśród naukowców panowało powszechne przekonanie, że z naczyń do przechowywania żywności należy usunąć powietrze, bo jest ono odpowiedzialne za psucie żywności. Tymczasem Appert odkrył, że podgrzewanie sterylizuje powietrze i zabija bakterie.

Stara i sprawdzona metoda konserwacji żywności

Kiedy we Francji ukazała się książka Apperta „L’art de conserver pendant plusieurs années toutes les substances animales et végétales” (tłum. „Sztuka konserwowania substancji zwierzęcych i roślinnych przez kilka lat”), po drugiej stronie kanału La Manche Anglik Peter Durand, giełdowy broker, uzyskał patent na metodę przechowywania żywności, dokładnie w taki sposób jaki wynalazł Appert. Durand sprzedał patent inżynierowi Bryanowi Donkinowi, a ten z kolei znalazł wspólników i zaczął produkować żywność zamkniętą w puszkach. W latach 20. XIX wieku Francuzi narzekali, że choć ich rodak odkrył metodę pakowania żywności w puszki, to muszą je sprowadzać z Anglii, bo nikt w ich kraju nie potrafi wyprodukować ich tanio i w odpowiedniej ilości.

Mit o konserwantach

Puszki umożliwiają długotrwałe przechowywanie żywności, są wytrzymałe i łatwe w transporcie, bo nie tłuką się i nie są podatne na zgniatanie. Jednak czy warzywa, ryby, gotowe dania z puszek są dla nas zdrowe? - Sam fakt puszkowania produktu jest już sposobem na konserwację żywności, czyli przedłużenie jej żywotności z zachowaniem większości wartości odżywczych. To proces zbliżony do wekowania czy pasteryzowania, ale odbywa się on w wyższych temperaturach. Ryba po przełożeniu do puszki jest szczelnie zamykana, a następnie poddawana obróbce w ok. 120 st. Celsjusza. Dzięki temu produkty mogą być przechowywane przez wiele miesięcy i nie potrzeba tu używać żadnych innych środków konserwacji żywności - mówi Justyna Frankowska, członek zarządu Grupy Kapitałowej Graal SA, jednego z kluczowych przetwórców ryb w Europie.

O tym, co zawiera ryba z puszki łatwo się przekonać czytając skład na etykiecie. Warto również sięgnąć do aplikacji np. Skanerka, która dokładnie opisuje każdy składnik produktu po zeskanowaniu kodu kreskowego. Zobaczymy, że w puszkach rybnych Graala, konserwanty nie występują.

Aluminium z bezpieczną powłoką

Obecność aluminium, czyli glinu w puszkach do przechowywania żywności tj. warzywa, owoce, ryby, mięsa i dania gotowe budzi obawy niektórych konsumentów. Czy słusznie? - Nie obawiałbym się glinu w przypadku puszek, ponieważ nie wiem czy w ogóle stosuje się jeszcze puszki aluminiowe nielakierowane - mówi dr Jacek Postupolski, Kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Żywności w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego - Państwowym Zakładzie Higieny. Co zatem oznacza fakt, że stosowane dziś puszki wykonywane są z aluminium powlekanego specjalnym lakierem przeznaczonym do kontaktu z żywnością? -Ta specjalna powłoka chroni żywność przed kontaktem z metalem i chroni puszkę przed korodowaniem wewnątrz. Produkt przechowywany w puszce jest tak trwały, jak trwała jest puszka, w której się znajduje. Nie zachodzą w nim żadne zmiany

mikrobiologiczne, nie namnażają się żadne niebezpieczne dla zdrowia bakterie - dodaje dr Jacek Postupolski.

Rynek oferuje również puszki bez Bisfenolu A

BPA to syntetyzowany składnik, który przynosi wiele korzyści technologicznych, jednak budzi liczne kontrowersje związane z jego wpływem na zdrowie człowieka. Nie ma jednak jednoznacznych badań, które opisywałyby wpływ tej substancji na człowieka. W starym typie puszek, wewnętrzna powłoka lakierowa, mogła zawierać jako składnik śladowe ilości Bisfenolu A. Dziś na rynku dostępne są puszki bez tej substancji i stosuje je wielu producentów konserw.

- Kilka lat temu wprowadziliśmy puszki, które nie zawierają BPA - mówi Justyna Frankowska, członek zarządu Grupy Kapitałowej Graal SA. - Dołożyliśmy wielu starań, by używać jak najnowocześniejszych, bezpiecznych opakowań i stworzyć produkt jak najwyższej jakości. Jesteśmy poddawani na co dzień bardzo wielu kontrolom i restrykcjom, stosujemy się do bardzo wysokiego reżimu produkcyjnego i dlatego możemy dysponować produktami bezpiecznymi dla zdrowia, przebadanymi w każdym możliwym aspekcie - dodaje Justyna Frankowska.

Jakie zatem wnioski? Technologia idzie do przodu, a prozdrowotne trendy wywierają swój wpływ na producentów opakowań i żywności. Warto na bieżąco śledzić wyniki badań i zalecenia organizacji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności. Warto czytać etykiety i… nie bać się żywności w puszkach. Wbrew powszechnie panującym mitom, ten rodzaj opakowania jest bezpiecznym sposobem na przechowywanie żywności. To jeden z najbardziej niedocenionych wynalazków XIX wieku, który umożliwił eksport żywności i rozwój handlu.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.