Niezapowiedziana wizyta księcia Williama w warszawskich bistro. "Nagrodził obsługę hojnym napiwkiem"

W środę, 23 marca na lotnisku w Jasionce pojawił się samolot brytyjskiej rodziny królewskiej. Celem podróży księcia Williama, były odwiedzimy żołnierzy z wysp, stacjonujących w Polsce. Następca tronu udał się później do Warszawy, gdzie w jednym z bistro zjadł niezapowiedzianą kolację. Właściciel: Myślę, że bardzo mu się spodobało, sadząc po tym, ile czasu spędził u nas.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Następca tronu Wielkiej Brytanii w środę przyleciał do Polski. Harmonogram księcia Williama był szczegółowo zaplanowany, jednak nie zabrakło także czasu na posiłek. Jak się okazuje, nie była to królewska uczta wśród głów kraju, a zwyczajne wyjście do jednej z warszawskich restauracji.  

Książę William zjadł w jednym z warszawskich bistro 

Bistro Butero wyróżnia się na tle innych, gdyż właściciele otwarcie deklarują, że jest to lokal przyjazdy społeczności LGBT. To właśnie to miejsce zostało wybrane przez następcę brytyjskiej korony na zjedzenie posiłku i spędzenie aż trzech godzin wśród 12 zaproszonych gości. 

Jak podaje portal o2.pl było to spore zaskoczenie, ponieważ nikt wcześniej nie poinformował właścicieli o tym kto pojawi się pod daną rezerwacją. Wydaje się jednak, że lokal spisał się na przysłowiową piątkę z plusem. 

Książę William zamówił kanapkę w chałce z szarpaną wieprzowiną i lemoniadę. Bardzo mu smakowało, zjadł cały posiłek 

- relacjonuje właściciel lokalu w rozmowie z o2.pl.

Zobacz wideo

"Ciekawe też, że wybrał de facto gejowski lokal" 

Przebieg wizyty w warszawskim bistro przeszedł bez zarzutów. Jak informuje właściciel, odeszło się bez niezręcznych sytuacji. Pozostali goście lokalu uszanowali prywatność księcia - nikt nie podchodził z prośbą o zdjęcia, dzięki czemu posiłek minął bez zbędnych przeszkód. 

Wszyscy goście zachowali klasę i uczestniczyli w swoich posiłkach, nikt nie przeszkadzał mu w kolacji. Myślę, że bardzo mu się spodobało, sadząc po tym, ile czasu spędził u nas

- podsumował właściciel restauracji w rozmowie z o2.pl.

Na kolacji był obecny m.in. dziennikarz Michał Zaczyński. Który tak skomentował kolację z księciem Williamem:

Warszawa potrafi zaskakiwać. Dziś zjadłem kolację z księciem" - podpisał zdjęcie. "Też zastanawiał się, co zamówić. Ale obsługa tu świetna i pomogła. Ciekawe też, że wybrał de facto gejowski lokal. Cenne, że wsparł tak poniewieraną przez obecną władzę w Polsce społeczność

- czytamy w mediach społecznościowych dziennikarza. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.