Jedna z najlepszych restauracji się zamyka. "Noma" woli stać się laboratorium i pracować nad kulinarnym Frankensteinem

Duńska restauracja Noma przyzwyczaiła swoich gości do zmian i innowacji, ale chyba nie aż takich, które mają zdarzyć się w 2024 roku. Prestiżowa restauracja odznaczona trzema gwiazdkami Michelin ma stać się laboratorium żywności, w którym twórcy będą opracowywać nowe metody gotowania i smaki, o których filozofom się nie śniło...

Więcej ciekawostek ze świata kulinariów znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo

Restauracja Noma to kulinarny Feniks - zamyka się, by po jakimś czasie odrodzić się na nowo i to jest jedna z jej charakterystycznych cech. Noma to według wielu najlepsza restauracja na świecie, która może pochwalić się aż trzema gwiazdkami Michelin (w Polsce mamy tylko jedną restaurację z odznaczeniem jednej gwiazdki Michelin).

Niestety, jeśli chcemy wybrać się do Kopenhagi, by zjeść w Nomie, najlepiej już dziś zarezerwować stolik z dwóch powodów. Pierwszym powodem jest czas oczekiwania na rezerwację, który często przekracza kilka tygodni, a drugim fakt, że prestiżowa restauracja niebawem przestanie istnieć.

Noma się zamyka 

Założyciel Nomy, wizjoner kulinarny René Redzepi, podjął decyzję o zakończeniu działalności kulinarnej, którą dotychczas prowadził. 

Aby nadal być Nomą, musimy się zmienić… Zima 2024 będzie ostatnim sezonem Nomy, jaką znamy

- napisał w swoim poście na Instagramie.

Noma ma przekształcić się w laboratorium żywności, gdzie specjaliści będą pracować nad nowymi smakami i technikami kulinarnymi. Jednak miłośnicy innowacyjnej, nordyckiej kuchni nie mają powodów do obaw - Noma wprawdzie straci swoją restauracyjną tożsamość, ale zmiany, które dokonają się w 2024 roku sprawią, że kulinarne doświadczenia gości będą na jeszcze wyższym poziomie.

Obsługa gości nadal będzie częścią tego, kim jesteśmy, ale bycie restauracją już nas nie definiuje.

Duńska Noma istnieje od 2003 roku, Pierwszy raz zamknęła się w 2016, by ponownie otworzyć się dwa lata później. W czasie pandemii restauracja na zmianę zamykała się i otwierała, a w 2020 roku przekształciła się w burgerownię. Noma słynie z dań tworzonych na bazie lokalnych, łatwodostępnych składników. Obecnie w menu są m.in. jadalne szyszki, czy ragout z renifera. 

Już za rok Noma, jaką znają miłośnicy sztuki kulinarnej, odejdzie do wspomnień. Czy laboratorium żywności będzie cieszyło się równie dużym uznaniem i sławą? O ile nie zostanie tam stworzony kulinarny Frankenstein, wszystko powinno się udać. Nadchodzi moment dużych zmian w światowej gastronomii. 

Więcej o: