Jest wódka Putinka, czy będzie ser Putin? Rosyjski rolnik chce zarejestrować swój produkt

Oleg Sirota, rosyjski rolnik i aktywista, w ostatnim czasie złożył wniosek o rejestrację swojego nowego produktu. Ser o nazwie Putin zrobił już niemałą furorę. Jaki ma związek z prezydentem Rosji?

Ser na cześć prezydenta Rosji

Rosyjskie radio Swoboda podało informację, że Sirota złożył wniosek o zarejestrowanie swojego nowego produktu – sera o nazwie Putin. Chciał tym sposobem podziękować prezydentowi za wprowadzenie embarga na żywność z Zachodu. Zdaniem rolnika ta decyzja bardzo pozytywnie wpłynęła na rozwój rodzimej produkcji w Rosji.

Sirota jest politycznym aktywistą prokremlowskiego ruchu społecznego, który ma stanowić zaplecze polityczne Putina. Chwali się także udziałem w niektórych działaniach prezydenta. Swoje poparcie wykazywał też niejednokrotnymi próbami przekazania mu w prezencie produktów własnej roboty - jednak te trafiały raczej w ręce jego ochrony niż samego polityka.

Rejestracja może się nie udać

Jak podaje radio Swoboda, raczej nie przewiduje się powodzenia w rejestracji sera z taką nazwą przez Sirotę, czytamy w serwisie RMF24. Według rosyjskich przepisów w nazwach marek nie mogą być wykorzystane cudze nazwiska. Choć istnieje wódka Putinka, mówi się, że to wyjątkowy przypadek. Rosyjski urząd patentowy odmówił na przykład rejestracji znaku towarowego Putinberg (wnioskowano o taką nazwę dla produktów z kategorii broni palnej).

Zobacz wideo