Podczas poniedziałkowej aukcji w Sapporo na japońskiej wyspie Hokkaido na licytację wystawiono dwa melony odmiany Yubari (od nazwy miejscowości, w której się je uprawia). Ostateczna cena, którą nabywca zapłacił wyniosła 2,7 miliona jenów, czyli ok. 91,5 tysiąca złotych, czytamy w serwisie Kyodo News.
Pierwsze aukcje owoców premium cieszą się dużym zainteresowaniem wśród wielu przedsiębiorców. Biorą w nich udział w dużej mierze w celach promocyjnych. Poniedziałkową licytację wygrała firma Hokkaido Products Ltd., która słynie z produkcji jedzenia dla dzieci. Jak powiedział jej właściciel Iori Kage:
Wziąłem udział w licytacji, mając nadzieję na pocieszenie rolników.
Przez pandemię w zeszłym roku zyski rolników z uprawy melonów były bardzo małe. Dlatego wysoka kwota wylicytowanych owoców i przewidywane duże zainteresowanie nimi w tym roku może poprawić ich sytuację.
Kage zamierza rozdać zakupione melony wybranym rodzinom. Uprawą melonów odmiany Yubari zajmuje się 102 lokalnych rolników. W tym roku szacunkowo planują eksportować ok. 3675 ton owoców na łączną kwotę 2,16 biliona jenów (równowartość 73,2 miliona złotych).
Okazuje się, że cena melonów z poniedziałkowej aukcji nie jest najwyższą. Przed pandemią, w 2019 roku wylicytowano je za znacznie więcej, bo aż 5 milionów jenów, czyli 169,4 tysiąca złotych. Koronawirus mocno wpłynął na zeszłoroczną aukcję, podczas której cena wyniosła "jedynie" 120 tysięcy jenów (ok. 4 tysiące złotych).
O ile ceny, jakie osiągają na aukcjach produkty takie, jak whisky, czy trufle (sprawdź, dlaczego trufle są takie drogie), nie robią już większego wrażenia, o tyle licytacja owoców, które są znacznie mniej trwałe, może zadziwiać. Dlaczego melony Yubari są tak popularne? Po prostu to sztandarowe produkty tego regionu Japonii i są uznawane za odmianę luksusową. Niektórzy Japończycy ofiarują je w darze swoim przełożonym podczas corocznego święta Chugen.