Kupiłyśmy jedne z najdroższych pączków w Warszawie. Zapłaciłyśmy 127 zł. "Patrzcie, co się dzieje"

Czy za jednego pączka warto zapłacić ponad 20 złotych? Postanowiłyśmy to sprawdzić i kupiłyśmy słodkości z dwóch miejsc, które sprzedają je właśnie w takich cenach. Wybrałyśmy kilka smaków, niektóre były dość nietuzinkowe. Co o nich sądzimy? Zobaczcie nasze wideo.

Pączki kupiłyśmy w dwóch cukierniach, w których prawdopodobnie kosztują najwięcej. Piszemy prawdopodobnie, bo nie znamy ofert wszystkich lokali w Warszawie. Niemniej jednak za wybrane przez nas słodkości zapłaciłyśmy, w zależności od smaku, od 18 do 24 złotych. Łącznie na sześć pączków wydałyśmy 127 zł. Czy było warto?

Zobacz wideo Za te pączki zapłaciłyśmy 127 zł. To jedne z najdroższych w Warszawie

Jak widać na powyższym wideo, zarówno jedna, jak i druga cukiernia nie szczędziła nadzienia. Przy próbie przepołowienia pączków, nadzienie  wręcz wylewało się ze środka. Trzeba też przyznać, że niektóre smaki były dość nietuzinkowe. Kupiłyśmy pistację (24 zł), malinę (z jednej cukierni 22 zł, z drugiej 19 zł), śliwkę z czekoladą (22 zł), ajerkoniak (22 zł) oraz wanilię (18 zł). Czy to zawsze dobry pomysł? - Popatrzcie, co się dzieje - powiedziała nasza testerka, przepoławiając pączek ze śliwką i czekoladą. - Tylko czy pączek z czekoladą to jeszcze pączek? - zastanawiała się.

Gwoli wyjaśnienia warto wspomnieć, że to nie są najdroższe pączki w Polsce. Rok temu ten tytuł przypadł Kubie Wojewódzkiemu, u którego w restauracji można było kupić pączka za 49 zł. Z kolei w tym roku za najdroższy wypiek trzeba będzie zapłacić aż dwa razy więcej. Specjał opracowała cukiernia ze Słupska. Będzie to limitowana edycja, a jeden pączek - pokryty 24-karatowym złotem - ma kosztować aż 100 zł. Dostępny będzie w dziewięciu lokalach w całym kraju. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA