Poszła po pietruszkę, a teraz czuje się oszukana przez sklep. Wróciła do domu z czymś innym

Dziennikarka myślała, że kupiła pietruszkę, a okazało się, że została wprowadzona w błąd przez sklep. Gdy wróciła do domu, bliscy postanowili ją uświadomić, że przyniosła ze sobą nie pietruszkę, a zupełnie inne warzywo. Jak nie popełnić tej samej pomyłki?

Wpadki na zakupach zdarzają się nam dość często. W mediach społecznościowych możemy znaleźć opisy zabawnych sytuacji, w których żony wysyłają swoich mężów na zakupy, a ci wracają z czymś całkiem innym lub wagą znacznie przewyższającą oczekiwania ich partnerek. Podobnie było w tym przypadku. Dziennikarka myślała, że kupiła pietruszkę, a niczego nieświadoma wróciła do domu z pasternakiem.  

Zobacz wideo Kopytka z pesto pietruszkowym [Kuchnia Hapsa]

Kupiła pietruszkę, wróciła do domu z innym warzywem. Do końca nie była tego świadoma 

Dziennikarka "Faktu" podczas rodzinnych zakupów w sklepie kupiła pietruszkę - a przynajmniej tak jej się wydawało. Za warzywo zapłaciła 14,99 zł za kilogram. Gdy wróciła, pokazała je swoim znajomym, którzy bez chwili zawahania uznali, że to pasternak. W pomyłce nie byłoby nic złego, gdyby za oszustwem nie stał sklep, który swój towar jasno określił jako pietruszkę.  

Na dodatek okazało się, że warzywo nie jest pierwszej świeżości. Klientka odkryła to dopiero w domu, gdy zaczęła je obierać.

Już w trakcie obierania czułam, że jest coraz miększy. W sklepie wydawał się w porządku, ale pod skórą zobaczyłam zepsute warzywo

- relacjonowała. 

Pietruszka a pasternak - jak odróżnić te dwa warzywa? Zwróć szczególną uwagę na to 

Różnica między pasternakiem a pietruszką jest kluczowa. Pasternak (Pastinaca sativa) ma liście pojedyncze, pierzaste i duże, a ich brzegi są ząbkowane. Pietruszka (Petroselinum crispum) ma z kolei listki o wiele bardziej pierzaste, podwójnie lub potrójnie porozgałęziane. Z kolei ogonki liściowe rozszerzają się u nasady. 

Czy pasternak może być zamiennikiem pietruszki? W Anglii pietruszka jest niemal niedostępna, więc to warzywo zastępuje ją z powodzeniem. Co więcej, jest bardziej opłacalne w uprawie i łatwiejsze w magazynowaniu, dlatego też częstą praktyką jest wykorzystywanie niewiedzy klientów i sprzedawanie im pasternaku. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.