Ceny nad Bałtykiem i w górach zostały porównane przez aplikację PanParagon. Do zestawienia wybrano typowe letnie przekąski (m.in. zapiekanki) oraz dania restauracyjne (chociażby wspomniany wcześniej schabowy) i napoje. Okazało się, że w większości przypadków jedzenie w górach było droższe niż nad morzem.
Spośród dziewięciu porównanych produktów w pięciu ceny były wyższe w miejscowościach górskich, w dwóch nad morzem, a w przypadku dwóch kolejnych - różnic nie było wcale. Suma cen wszystkich analizowanych przez nas pozycji była o 5,91 zł wyższa w górach niż nad morzem
- czytamy w analizie przygotowanej przez aplikację.
Zacznijmy od tego, za które pozycje trzeba zapłacić więcej nad morzem. Są to przede wszystkim fast foody i inne przekąski serwowane na szybko, czyli m.in. zapiekanki i kebaby. "Mediana cen za kebab wyniosła tam 28 zł, a w górach 20,50 zł, czyli aż 7,50 zł różnicy. Zapiekanka była droższa nad Bałtykiem o blisko 5 zł (24,90 zł vs 20 zł)" - czytamy. Być może to właśnie z tego powodu turyści są przekonani, że nad polskim morzem jest najdrożej.
W górskich kurortach trzeba natomiast głębiej sięgnąć do portfela w restauracjach. Pisaliśmy już o kotlecie za blisko 50 zł, który nad morzem kosztował średnio 10 zł mniej. To jednak nie wszystko. Droższe były też placki ziemniaczane - 31 zł w górach i 28 zł nad morzem, oraz naleśniki - 25 zł w górach i 21 zł nad morzem. W przypadku rosołu oraz najbardziej podstawowej pizzy, czyli margherity, różnice w cenie były niewielkie, choć nadal niższe nad Bałtykiem.
W przypadku niektórych produktów ceny były podobne nad morzem i w górach. W obu regionach mediana cen lodów wyniosła 7 zł za jedną gałkę, a cafe latte - 15 zł. Wygląda więc nad to, że nadbałtyckie ceny nie zawsze biją niechlubne rekordy. Nie ulega jednak wątpliwości, że nad morzem prawdopodobnie chętniej i częściej decydujemy się na rozmaite szybkie przekąski, których ceny właśnie nad Bałtykiem są wyższe. Ostateczne wydatki zależą jednak od tego, kto gdzie chętniej się stołuje.