Zakupy w dobie pandemii: Kupujemy rzadziej, ale więcej

Pandemia szaleje, ale do małych sklepów i tak zaglądamy częściej niż podczas wiosennego lockdownu. Obroty jednak spadają.

Zakupy w czasie pandemii

Jak wynika z danych z M/platform w ubiegłym tygodniu Polacy odwiedzali małe sklepy spożywcze 20,6 proc. rzadziej niż miesiąc wcześniej. To jednocześnie o 14,2 proc. częściej niż w szczytowym momencie wiosennej fali epidemii, czytamy na portalu Dla Handlu.

Wiosną, w szczytowym momencie lockdownu, w małych lokalnych sklepach odnotowano 41 proc. wzrostu obrotów. Jednocześnie znacząco spadła liczba paragonów, nastąpił zdecydowany wzrost ich wartości. To czas, w którym nastroje społeczne były niepewne, a wiele osób obawiało się zamknięcia sklepów lub braku towaru i robiło zakupy na zapas. Od czerwca do września nadal robiliśmy zakupy o kilkanaście procent większe niż przed pandemią, ale częściej odwiedzaliśmy sklepy. Liczba wizyt wzrosła o 5-15 proc. w stosunku do rekordowo niskich wartości z wiosny.

Zobacz wideo Chlebek dyniowy. Prosty, szybki, a w smaku... Poezja!

Jak jest obecnie?

Już w połowie września dało się zaobserwować spadek liczby paragonów i wzrost ich wartości. Gdy cała Polska została objęta żółtą strefą, wizyty w małych sklepach spadły o ponad 8 proc. w ciągu tylko jednego tygodnia.

Od 26 października do 1 listopada odnotowano wzrost średniej wartości koszyka – była o 20,6 proc. wyższa niż przed pierwszą falą epidemii. W porównaniu do obrotów ze szczytowego momentu wiosną obecnie obroty znacząco spadły. Liczba odwiedzin wzrosła o 14,2%, natomiast średnia wartość paragonu zmniejszyła się o 26,5 proc. Co z tego wynika? Mimo że nadal staramy się ograniczać wyjścia do sklepu i może czasem wrzucimy dodatkową paczkę makaronu "na wszelki wypadek", to i tak nie robimy takich zapasów, jak na samym początku wiosennego lockdownu.