Niby błahy problem, ale wszyscy się z nim zmagamy... Jak obrócić naleśnik, żeby się nie rozerwał?

Rwące się i rozpadające naleśniki to problem, który potrafi nieźle zirytować podczas przygotowywania posiłku. Mamy dziś dla was kilka porad, co zrobić, aby naleśniki nie rwały się podczas zdejmowania patelni. Co zrobić, żeby wyszły idealne?

Więcej porad kulinarnych znajdziesz na naszej stronie głównej

Sprawne podrzucanie i obracanie naleśników w powietrzu to umiejętność popisowa i bardzo przydatna. Nie każdy jednak jest w stanie ją opanować, zostaje więc zdejmowanie ich z patelni przy użyciu łopatki. Niestety naleśniki mają to do siebie, że lubią się rwać. Jak tego uniknąć?

Kontrola ciasta

Jeśli przygotujemy za rzadkie ciasto, naleśniki wyjdą cienkie i bardzo łatwo będą się rozpadały. Należy zadbać o odpowiednią ilość mąki. Konsystencja ciasta powinna przypominać śmietanę kremówkę przed ubiciem. Jajko i zawarty w mące gluten doskonale wiążą masę i to dzięki nim naleśniki są po usmażeniu zwarte. 

Przygotowując naleśniki bezglutenowe najlepiej sięgnąć po mieszankę mąk z dodatkiem skrobi - te robione z samej mąki np. ryżowej bardzo łatwo się porwą. Jeśli nie używamy jajek, skorzystajmy z jogurtu greckiego lub śmietany, przecedzonego kisielu z siemienia lnianego lub sklepowego zamiennika. Warto jest również dodać odrobinę oleju. 

Odpowiednia temperatura

Pierwszy naleśnik i tak się rozwali? To nie do końca prawda. Jeśli zadbamy o odpowiednie nagrzanie patelni, wyjdzie tak samo dobry, jak i te kolejne. Potrzeba tylko trochę cierpliwości. Ciasto wylane na tłuszcz powinno od razu się smażyć, a nie namakać tłuszczem. 

Sam czas smażenia jest także bardzo ważny. Dajmy chwilę naleśnikowi - niech ładnie zezłoci się z każdej strony.

Rozprowadzenie ciasta

Ciasto powinno być równomiernie rozprowadzone po patelni. Po wylaniu masy należy przechylać patelnią w ten sposób, aby dobrze się po niej rozlało. Jeśli z jednej strony będzie grubsze, a z drugiej cieniutkie, niedziwne, że naleśniki się porwą. 

Warto również pamiętać o odpowiednim natłuszczeniu patelni. Gdy zabraknie oleju, trzeba go dolać, bo przypalające się naleśniki również mocno przywierają do patelni i są trudne do zdjęcia.

Zobacz wideo Gotowanie na Włóczykija, czyli "paczuszki" z naleśników

Dobra łopatka

Porządna łopatka z cieniutkim brzegiem pomoże podważyć naleśniki. Można podważyć nią placek z kilku stron. Ważne, by powierzchnia łopatki była spora. Najlepsza będzie cienka, silikonowa lub plastikowa, która nie zadrapie patelni jak metalowa ani nie zniszczy się tak łatwo jak drewniana. 

Patelnia do naleśników

Ci, którzy nie mogą opanować sztuki obracania naleśników, mogą zainwestować w specjalny sprzęt. Dwustronna patelnia do naleśników przypomina dwie złączone patelnie, mające denka, które można postawić na ogniu. Naleśników nie trzeba obracać, znajdują się one w środku. Obracamy tylko dwustronną patelnię. Taki zakup to koszt rzędu około 100 zł. 

Więcej o: