Czy cena chleba wzrośnie do 30 zł? "Wielu liczy na obniżkę po tegorocznych żniwach"

Ceny produkcji chleba są coraz wyższe, przekłada się to na fakt, iż za pieczywo płacimy o wiele więcej niż na przykład rok temu. Piekarze liczą na to, że pszenica, żyto i inne zboża po tegorocznych żniwach będą tańsze. Nie wiadomo jednak, czy jest to możliwe, bo same opłaty za gaz i inne media są wysokie.

Chociaż dane statystyczne opublikowane przez GUS pokazują, że jemy coraz mniej chleba, to od wielu lat jest on jednym z najczęściej spożywanych przez nas produktów. Wpływ na taki stan rzeczy mają różne czynniki. Jednym z nich jest cena, która nie napawa optymizmem. Wszystko wskazuje na to, że za pieczywo będziemy płacić jeszcze więcej.

Zobacz wideo Dlaczego ceny rosną? Trzy najważniejsze powody

Więcej informacji o inflacji i cenach znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Dieta śródziemnomorskaSouvlaki. Zrób to proste danie w domu, a poczujesz się jak na wymarzonych wakacjach

Chleb jest coraz droższy. Dlaczego tak się dzieje?

W sklepach możemy zauważyć, że ceny za pieczywo są coraz wyższe. Wzrastają one nie tylko z roku na rok, ale i z miesiąca na miesiąc. Jakie są tego przyczyny? Wymienia się kilka:

  • mniejszy dostęp do surowców spowodowany przede wszystkim wojną w Ukrainie, która jest jednym z ważniejszych dostawców pszenicy,
  • wzrost kosztu zbóż (W Paryżu tona pszenicy kosztuje 384 euro, wcześniej - 270 euro), przez które producenci zmuszeni są do podnoszenia cen w hurcie i sklepach,
  • wyższe ceny za media (gaz, wodę, prąd, ogrzewanie),
  • ograniczenia w dostawie prądu i gazu.
Wielu producentów pieczywa liczy na obniżkę cen mąki po tegorocznych żniwach. Aby tak się stało musi najpierw spaść cena pszenicy, ponieważ stanowi ona do 80% kosztów produkcji mąki. Ceny ziarna płacone w Polsce są silnie skorelowane z rynkiem światowym, w tym z paryską giełdą matif. Niższych cen pszenicy i co za tym idzie mąki, będzie można się spodziewać po wyraźnych i trwałych obniżkach cen pszenicy na rynkach światowych

- powiedział Krzysztof Gwiazda, Prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego, cytowany przez strefaagro.pl. Dodał, że jeżeli obecny stan rzeczy będzie się utrzymywał, nie możemy liczyć na to, że kupimy tańszy chleb w sklepie. 

Chleb za 30 zł? Taki scenariusz może nas czekać jeszcze w tym roku

Wymienione wyżej czynniki mogą nie tylko spowodować wzrost cen, ale też i sprawić, że pieczywa może zabraknąć na sklepowych półkach. Przedstawiciele branży piekarniczej chcą uniknąć takiej sytuacji za wszelką cenę. Podjęli dialog między innymi z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz resortem klimatu. Z informacji podanych przez Strefa Agro wynika, że ministerstwa nie podjęły żadnych działań.

Wszystko więc wskazuje na to, że jeśli sytuacja makroekonomiczna w kraju nie ulegnie poprawie i nasza branża zostanie objęta ograniczeniami w dostawach gazu i prądu, można się spodziewać, że na jesieni cena chleba będzie oscylowała nawet w okolicach 30 złotych za bochenek, albo - z dnia na dzień - zabraknie pieczywa na półkach sklepowych

- powiedział Jacek Górecki, Prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa, cytowany przez Strefę Agro.

Ceny owocówOwocowa drożyzna - truskawek mało, a ceny wysokie. Borówki i wiśnie też

Więcej o: