Awantura o ceny truskawek. Łubianka nawet za 40 zł. "Przepychanki słowne, obraźliwe opinie"

Ceny truskawek zmieniają się bardzo dynamicznie. Jeszcze niedawno za łubiankę trzeba było zapłacić 28 zł. Później, w ciągu jednej nocy, cena drastycznie spadła - do około 14 zł. Minął zaledwie tydzień, a za łubiankę znów trzeba zapłacić więcej. I to sporo, bo nawet 40 zł. Wysokie ceny doprowadziły do kłótni między plantatorami a odbiorcami. Ci drudzy nie chcą tyle płacić i narzekają, że owoce są niskiej jakości.

Powiedzieć o cenach truskawek, że są niestabilne, to jakby nic nie powiedzieć. Tydzień temu, dokładnie 10 czerwca, pisaliśmy na next.gazeta.pl o weekendowych wahaniach cen tych owoców. "Truskawki jeszcze w sobotę kosztowały 28 zł za łubiankę na rynku hurtowym w Broniszach. Ale wystarczyła jedna noc, aby ceny tych owoców spadły o kilkanaście złotych" - pisał Dominik Moliński. Truskawki kosztowały wówczas ok. 13-14 zł za łubiankę. Z kolei w poniedziałek zatrzymały się na poziomie 6-9 zł za kilogram na rynku w Broniszach. 

Zobacz wideo Skorzystaj z ostatnich truskawek i zrób z nimi pyszne brownie

Szalony sezon truskawkowy. Łubianka nawet za 40 zł

Eksperci wieszczyli wówczas, że tegoroczny sezon zbliża się ku końcowi. Potwierdza to również serwis branżowy sad24.pl, który pisze o "sezonie wywróconymi do góry nogami". "Dwadzieścia lat temu w połowie czerwca truskawki z upraw gruntowych dopiero pojawiały się w sprzedaży, a w tym roku już powoli się kończą" - czytamy. Obecnie w sprzedaży są późne odmiany, których ceny są podobne do truskawek z tuneli z początku maja. Jak podaje sad24.pl, 14 czerwca w Broniszach trzeba było zapłacić za nie ok. 15-17,50 zł/kg, czyli 30-35 zł za łubiankę.

Dwa dni później było jeszcze drożej. Odmiana Malwina kosztowała wówczas od 38 do nawet 40 zł za łubiankę. Owoce niższej jakości były nieco tańsze. Ich ceny oscylowały wokół 28-33 zł. Jak zauważa serwis sad24.pl, obecnie to plantatorzy dyktują ceny truskawek, ponieważ owoców jest mało, a chętnych dużo. Jeden z plantatorów w rozmowie z serwisem przyznał, że wystawił łubiankę za 40 zł i bez problemu ją sprzedał.

Spór o ceny truskawek. Kłótnie i "przepychanki słowne"

Wysokie ceny doprowadziły jednak do zjawiska, które branżowy serwis wprost nazywa "niecodziennym". W sieci dochodzi bowiem do kłótni i "przepychanek słownych" między plantatorami a odbiorcami owoców. Jako przykład serwis przytacza anonimowy wpis z grupy w mediach społecznościowych, którego autor narzeka na wysokie ceny i niską jakość truskawek. Jak przekonuje sad24.pl, zdarzają się też nawoływania, by wstrzymać się z kupowaniem owoców, aż ceny spadną, a nawet obraźliwe komentarze.

Plantatorzy nie pozostawiają wpisów bez odpowiedzi. Ironicznie odpowiadają, że gdy ceny były niższe, do tego typu sporów nie dochodziło. "Przyczyna jest prosta... sadownicy są niestety przyzwyczajeni do niskich cen przy dużej podaży, a kupujący nie są przyzwyczajeni do wysokich cen i rywalizacji o owoce" - uważa sad24.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.