Polska jest największym producentem pieczarek w Europie. Zdecydowana większość, bo aż 70 proc., jest jednak eksportowana, przede wszystkim do innych krajów Unii Europejskiej. Jako pieczarkowa potęga jemy tych grzybów stosunkowo mało. Jak podaje serwis dietetycy.org.pl, spożycie w Polsce jest jednym z najniższych w UE. Przykładowo Niemcy zjadają rocznie 4 kg pieczarek na osobę, podczas gdy my nieco mniej niż 2,5 kg na osobę.
Niedawno w naszym programie "Ja Wysiadam", który prowadzi Agnieszka Matracka, gościnią była Kamila Boś, uczestniczka programu "Rolnik szuka żony", która zajmuje się uprawą pieczarek. Podczas rozmowy między innymi zachęcała do jedzenia pieczarek na surowo.
Pieczarka surowa ma dużo wartości odżywczych. Smażona również, ale surowa ma w sobie też fajny aromat. Jest chrupiąca, a pieczarki, które ja uprawiam, są twarde, odparowane, to jest inny smak. Bardzo lubię pieczarki na chlebek, masełko, sól, pieprz i to wystarczy
- mówi Kamila.
Czy rzeczywiście można jeść surowe pieczarki? Jedzenie grzybów bez obróbki termicznej zawsze budzi wątpliwości, więc nic dziwnego, że niektórzy podchodzą sceptycznie do tego pomysłu. Pieczarki jednak jak najbardziej można spożywać w ten sposób, ale nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Jedzenie ich na surowo ma nawet sporo zalet.
W serwisie dietetycy.org.pl czytamy, że surowe pieczarki zachowują charakterystyczną chrupkość, są niskokaloryczne (ok. 22 kcal w 100 g, jedna pieczarka ma ok. 5 kcal) i mają wiele wartości odżywczych, których wachlarz kurczy się w trakcie obróbki termicznej. Z pieczarek czerpiemy witaminy (szczególnie D, a także E), dostarczamy organizmowi białko oraz cenne antyoksydanty (przeciwutleniacze) - glutation i ergotioneinę, które zwalczają nadmiar wolnych rodników i redukują negatywne skutki stresu oksydacyjnego, który przyspiesza starzenie.
Surowe pieczarki nie są jednak obojętne dla układu pokarmowego. Mogą być bowiem bardziej ciężkostrawne niż poddane obróbce termicznej. Po zjedzeniu pieczarek na surowo u wrażliwszych osób mogą pojawić się wzdęcia i uczucie ciężkości. Dlatego takie osoby, a także osoby starsze, powinny raczej poddawać je obróbce cieplnej. Ponadto zaleca się, by generalnie nie jeść surowych pieczarek zbyt często i w zbyt dużych ilościach.
Rolniczka podzieliła się też innymi cennymi wskazówkami dotyczącymi pieczarek. "Można jeść surowe, nie obieramy ich. Umyć trzeba zawsze, a właściwie opłukać. Przede wszystkim nie moczyć, bo pieczarka jest jak gąbka, im dłużej będziemy trzymać ją w wodzie, tym bardziej nasiąknie. Gdy je wtedy położymy na patelnię, puszczą wodę i samych pieczarek będzie znikoma ilość" - tłumaczy.
Kamila Boś radzi, by po lekkim opłukaniu i osuszeniu pieczarek, najpierw wrzucić je na patelnię na duży ogień, żeby szybko pozbyć się wody, a potem podsmażać na mniejszym, aż będą idealnie chrupiące.