Ciepłe placki owsiane sprawdzają się wtedy, gdy zwykła owsianka już się znudziła, a nadal zależy na pożywnym śniadaniu. Tak przygotowane placuszki są miękkie w środku i lekko chrupiące na brzegach. Przepis jest równie intuicyjny, co ten na dobrze nam znane naleśniki i jest równie łatwy w modyfikacji. Dzięki temu dopasują się pod gusta każdego. Można się nimi zajadać zarówno w wersji na słodko jak i również w bardziej wytrawnym wydaniu.
Przepis opiera się na kilku podstawowych składnikach, które często czekają już w lodówce i szafce z suchymi produktami. Lista jest krótka, a wszystkie składniki można łatwo odmierzyć w gramach i mililitrach bez korzystania ze specjalnych miarek. Porcja wystarcza na około dziesięć do dwunastu średnich placków.
Lista składników:
Składniki można delikatnie modyfikować, na przykład część mąki pszennej zastąpić pełnoziarnistą lub dodać więcej miodu, jeśli wolisz słodsze śniadanie. Najważniejsze jest zachowanie odpowiednio gęstej konsystencji ciasta, która pozwoli łatwo formować placuszki na patelni.
Najpierw warto zaopatrzyć się w większą miskę, w której zmieszczą się wszystkie składniki. Dzięki temu łatwiej będzie połączyć płatki owsiane z maślanką i lnem. Cały proces przygotowania zajmuje około trzydziestu minut razem ze smażeniem, co sprawia, że przepis nadaje się także na te bardziej zabiegane poranki.
Usmażone najlepiej od razu przekładać na talerz lub kratkę, aby nie wilgotniały od spodu. Ciepłe placuszki owsiane smakują najlepiej tuż po przygotowaniu, ale można je także odgrzać w piekarniku lub na suchej patelni następnego dnia.
Delikatnie słodkie od miodu, są dość neutralne w smaku. Dlatego dobrze komponują się z wieloma dodatkami. Najprościej polać je dodatkową porcją miodu i dodać kawałek masła, które rozpuści się na ciepłej powierzchni. Świetnie smakują także z owocami sezonowymi, takimi jak borówki, maliny, truskawki albo plasterki banana. Można sięgnąć po jogurt naturalny, twaróg wymieszany z odrobiną miodu lub masło orzechowe, które podbije zawartość białka i zdrowych tłuszczów. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by spróbować ich w wariancie bardziej Amerykańskim; z jajecznicą i boczkiem. Dzięki temu zyskujesz sycący posiłek, który sprawdzi się nie tylko na śniadanie, lecz także jako podwieczorek po pracy lub szkole. To przepis, który łatwo dopasować do własnych upodobań, zmieniając dodatki w zależności od tego, na co masz ochotę danego dnia.