• Link został skopiowany

Włóż do garnka, zalej i zapomnij na godzinę. Po tym czasie masz danie idealne na zimę

Gulasz z klopsikami to klasyczne danie, które od lat kojarzy się z ciepłem rodzinnej kuchni. Gęsty sos, delikatne mięso i aromat przypraw tworzą potrawę idealną na chłodne dni. To sprawdzony przepis wywodzący się z kuchni Quebecu, który łatwo przygotować w zwykłym garnku.
Klopsiki
Fot. Valeria Boltneva/ pexels

Tradycyjny kanadyjski "ragoût de boulettes" to potrawa, która składa się z drobnych klopsików powoli gotowanych w aromatycznym, zagęszczanym sosem. To danie znane ze swojego kojącego smaku i prostoty wykonania, dzięki czemu sprawdza się zarówno na rodzinny obiad, jak i na większe spotkania. Jego przygotowanie nie wymaga skomplikowanych technik i bazuje na powszechnie dostępnych składnikach. W wielu domach gulasz pojawia się na stole zawsze wtedy, gdy potrzeba sycącego, rozgrzewającego obiadu.

Zobacz wideo Sycące spaghetti alla puttanesca

Składniki na domowy gulasz z klopsikami. Prosty zestaw produktów, które łatwo kupisz

Ten przepis opiera się na łatwo dostępnych składnikach, które bez trudu znajdziesz w pobliskim sklepie. Połączenie dwóch rodzajów mięsa, prostych przypraw i domowego bulionu daje głęboki smak, który nie wymaga skomplikowanych technik. Z podanej ilości powstanie porcja odpowiednia dla mniej więcej sześciu osób.

  • 500 g mielonej wieprzowiny
  • 500 g mielonej wołowiny
  • około trzy łyżki bułki tartej
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki wody
  • ćwierć łyżeczki musztardy Dijon
  • ćwierć łyżeczki mielonych goździków
  • ćwierć łyżeczki mielonej cynamonu
  • ćwierć łyżeczki soli
  • ćwierć łyżeczki pieprzu
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki zimnej wody
  • 2 łyżki masła do smażenia
  • 2 łyżki masła do podsmażenia klopsików
  • około jednej szklanki drobno posiekanej cebuli
  • około dwie szklanki bulionu wołowego
  • świeża natka pietruszki do posypania.

Jak przygotować klopsiki i sos krok po kroku? Przepis jest prosty nawet dla początkujących

Przygotowanie warto zacząć od klopsików, bo to one nadają potrawie charakteru. Dokładne wyrobienie masy mięsnej i krótkie obsmażenie klopsików sprawia, że pozostają soczyste w środku. Jednocześnie nie rozpadają się podczas duszenia. 

  1. Do dużej miski włóż mieloną wieprzowinę i wołowinę, dodaj bułkę tartą, jajka, wodę, musztardę Dijon, goździki, cynamon, sól i pieprz, a następnie dokładnie wymieszaj dłonią lub łyżką do połączenia składników.
  2. Z masy mięsnej uformuj niewielkie klopsiki mniej więcej wielkości dużego orzecha włoskiego i odłóż je na talerz.
  3. W niewielkiej misce wymieszaj uprażoną wcześniej mąkę z trzema łyżkami zimnej wody na gładką pastę bez grudek i odstaw na bok.
  4. W dużym garnku rozpuść dwie łyżki masła, wsyp posiekaną cebulę i smaż na średnim ogniu, aż się zeszkli.
  5. Dodaj kolejne dwie łyżki masła, włóż klopsiki i obsmażaj je z każdej strony, aż zewnętrzna warstwa delikatnie się zrumieni.
  6. Wlej bulion wołowy, przykryj garnek i gotuj na małym ogniu przez około godzinę, aż mięso będzie miękkie, a sos nabierze intensywnego smaku.
  7. Po tym czasie wlej do garnka pastę z mąki, starannie wymieszaj, gotuj jeszcze kilka minut, aż sos zgęstnieje, po czym zdejmij naczynie z ognia.
  8. Po godzinie spokojnego gotowania klopsiki stają się wyjątkowo miękkie, a przyprawy w pełni połączą się z bulionem. Zagęszczony na końcu sos dokładnie otula każdy kawałek mięsa i tworzy tę przyjemną, aksamitną warstwę, która tak dobrze smakuje.
  9. Danie najlepiej podawać z tłuczonymi ziemniakami, kaszą lub świeżym pieczywem. Klopsiki w gęstym sosie tworzą pełny, sycący posiłek, który świetnie komponuje się z prostymi dodatkami. Można też dodać ogórki kiszone lub lekką surówkę, aby uzyskać bardziej zrównoważony zestaw.

Jak wykorzystać gulasz po klopsach? Nie marnuj jedzenia!

Jeśli zostanie ci porcja gulaszu bez dodatków, można ją wykorzystać jako sos do makaronu, kaszy lub ziemniaków. To dobry sposób, żeby nic się nie zmarnowało, a jednocześnie w krótkim czasie przygotować kolejny, pełnowartościowy posiłek. Dzięki temu jednego dnia możesz zjeść gulasz z dodatkami, a następnego dnia wykorzystać resztę w zupełnie nowej odsłonie.

Więcej o: