Co zrobić, żeby ciasto drożdżowe wyszło idealne? W teorii przepisy nie są szczególnie skomplikowane. Potrzebujesz odpowiedniego rodzaju mąki, mleka, jajek, cukru, masła, szczypty soli oraz oczywiście drożdży. Potem ważna jest kolejność wykonywania działań, z czego zazwyczaj zaczyna się od przygotowania zaczynu. Tutaj jednak niektórzy popełniają błąd, który z góry przekreśla ich dalsze starania. O co chodzi?
Przyjęło się, że drożdże potrzebują ciepła, by zaczęły działać. Dlatego też należy rozpuścić je w podgrzanym mleku lub wodzie. Potem natomiast najlepiej odstawić w ciepło do wyrośnięcia i dopiero później wstawić do piekarnika. Okazuje się jednak, że w rzeczywistości możesz postawić na... chłód.
Powolna fermentacja da lepsze efekty
- przekonuje Marta Szumiata, ekspertka Nauki Technologia Żywności, która swoją wiedzą dzieli się w sieci pod nazwą @naukanatalerzu.
Tym razem specjalistka wzięła pod lupę wyrabianie ciasta drożdżowego, a dokładniej wcześniej wspomniany proces fermentacji. Jak przekonuje, zamiast korzystać z ciepła, lepiej dać mu więcej czasu w chłodzie. - W niższej temperaturze fermentacja co prawda zajdzie wolniej, ale rezultat będzie znacznie lepszy - powiedziała.
Ciasto drożdżowe, czy to na pączki, chałkę, drożdżówki, bułki woli niższe temperatury
- zdradziła w opisie pod opublikowanym filmie.
Drożdże pracują wolniej, ale finalnie "dogonią", no a efekt jest o wiele lepszy: struktura, bukiet aromatyczny, smak
- dodała w komentarzu. O tym, że efekty fermentacji na zimno mogą zaskoczyć, przekonały się internautki.
Najlepsza babka drożdżowa u mnie to ta wstawiona na drugie wyrastanie już w foremce do lodówki na noc. I pieczona rano
Nie wiedziałam, że w niskiej temperaturze drożdże też mocno pracują. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zostawiłam ciasto na noc w lodówce, a rano prawie samo z niej wyszło
- napisały pod udostępnioną rolką. Do czego najczęściej wykorzystujesz ciasto drożdżowe? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.