Kolorowe kwiaty nasturcji z czasem przekwitają, a w ich miejscu rozwijają się niewielkie zielone owoce. Nie trzeba czekać, aż dojrzeją, ponieważ młode sztuki nadają się do jedzenia i właśnie wtedy warto je zerwać. Po odpowiedniej obróbce można zamknąć je w octowej zalewie z przyprawami. Powstają w ten sposób tzw. "polskie kapary", których smak jest pikantny i wyrazisty. Później przydają się jako dodatek do makaronów, sosów, serów oraz przekąsek.
Do przepisu należy wybierać młode, jędrne sztuki bez uszkodzeń i wyraźnych przebarwień. Zbierz je zanim nasiona staną się twarde, ponieważ właśnie niedojrzałe nadają się do dalszej obróbki. Po zasoleniu, ugotowaniu i połączeniu z kwaśną zalewą przypominają znane ze sklepów kapary, choć są od nich nieco ostrzejsze.
Składniki:
Ważne są proporcje zalewy, w której na 2 części octu przypada 1 część wody. Cukier łagodzi jej kwaśny smak, a goździki, pieprz i ziele angielskie dodają wyrazistości. Najwygodniej wykorzystać niewielkie słoiczki, ponieważ polskie kapary dodaje się do potraw w małych porcjach.
Sposób przygotowania:
Gotowy przetwór najlepiej traktować jako mocny akcent smakowy, dlatego do jednej potrawy nie potrzeba dużej porcji. Polskie kapary dobrze komponują się z makaronem, serami, wędlinami oraz kremowymi sosami. Przy daniach podawanych na ciepło warto dorzucić je pod koniec gotowania, gdy pozostałe elementy są już gotowe. Można również drobno je posiekać i połączyć z sosem, dzięki czemu pikantno-kwaśny smak będzie równomiernie wyczuwalny. Przed podaniem dobrze jest odsączyć porcję z octowego płynu, szczególnie jeśli pozostałe elementy potrawy mają już wyraźną kwasowość. Do jedzenia nadają się także kwiaty, które pasują do wytrawnych sałatek i dekoracji talerza. Młode liście przypominają smakiem rukolę, więc sprawdzają się na surowo w warzywnych kompozycjach.