Ostatnie posiłki skazańców. Co zażyczył sobie Ted Bundy i kto chciał jeść brud? Dziś ślinka raczej nie pocieknie

W Polsce kara śmierci nie obowiązuje, jednak za oceanem takie wyroki wciąż zapadają. Więźniowie skazani za najcięższe przestępstwa czekają na wyrok w celi śmierci, a w dzień wykonania wyroku więźniowie mają prawo do ostatniego posiłku, który czasem bywa... nietypowy. Kto zażyczył sobie garści ziemi, czym "uraczył się" nazistowski zbrodniarz i dlaczego jeden z więźniów nie dostał swojego posiłku?

Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo

Jedzenie to zdecydowanie coś więcej niż dostarczanie sobie pokarmu niezbędnego do przeżycia. To także przyjemność, sposób spędzania wolnego czasu, a także droga do długiego życia w zdrowiu. Jednak to ostatnie nie dotyczy osób, o których dziś będziemy pisać, ponieważ nawet najzdrowszy superfood nie przedłużyłby im życia. Co jedli najniesławniejsi skazańcy Ameryki? Ich nazwiska są znane na całym świecie i samo wypowiedzenie: Ted Bundy czy John Wayne Gacy budzi dreszcze. Jednak w niektórych przypadkach większe dreszcze niż sami więźniowie wzbudzają posiłki, które zapragnęli zjeść tuż przed ostatnią drogą na krzesło elektryczne. Im okrutniejsze zbrodnie, tym większy i dziwniejszy apetyt...

1. John Wayne Gacy

Jeśli cierpisz na koulrofobię (lęk przed klaunami), dla własnego spokoju nie wpisuj tego nazwiska w wyszukiwarce. John Wayne Gacy to seryjny morderca i gwałciciel, który swoich zbrodni dopuszczał się w latach 70. w Chicago, działając w przebraniu klauna. Pozornie wydawał się normalnym obywatelem - był zaangażowany w działalność społeczną i charytatywną. Został skazany na śmierć przez śmiertelny zastrzyk, a jego ostatni posiłek nasyciłby niejednego łakomczucha. 

John Gacy z Rosalynn Carter w 1978 rokuJohn Gacy z Rosalynn Carter w 1978 roku White House photographer, Domena publiczna, Wikimedia Common

John Wayne Gacy zażyczył sobie duży kubełek kurczaków z KFC, porcję frytek, smażone krewetki i na deser truskawki. Wyrok wykonano 10 maja 1994 roku.

Ostatni posiłek skazanych na śmierć w obiektywie Henry'ego HargreavesaOstatni posiłek skazanych na śmierć w obiektywie Henry'ego Hargreavesa Fot. Henry Hargreaves / henryhargreaves.com

2. Aileen Wuornos, czyli prawdziwa "Monster"

Na podstawie historii jednej z najsłynniejszych morderczyń Ameryki powstał głośny film "Monster" z Charlize Theron w roli Aileen Wournos, pracownicy seksualnej, która w latach 1989-1990 "działała" na terenie stanu Floryda. Została skazana za zamordowanie siedmiu mężczyzn, a powodem, dla którego zaczęła swój ciąg zbrodni, miał być gwałt - to właśnie zemsta była powodem jej działań. Aileen wydawała się pogodzona ze swoim losem, a także z wyrokiem śmierci, dlatego na swój ostatni posiłek wybrała to, co tego dnia serwowano w więziennej stołówce. 9 października 2002 był to burger, jednak źródła podają, że przed egzekucją śmiertelnym zastrzykiem, Wuornos jedynie wypiła kawę.

Aileen WuornosAileen Wuornos instagram.com/brokenflashbacksandwhiskey/

3. Nazistowski zbrodniarz i enofil, czyli Adolf Eichmann

Eichmann miał być odpowiedzialny za "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" podczas II wojny światowej, a dokładniej za organizację transportów do obozów zagłady. Został skazany za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. W celi śmierci spędził 9 miesięcy, a strażnicy dokładali wszelkich starań, by Eichmann nie popełnił samobójstwa i doczekał wyroku. Został stracony przez powieszenie, a jego ostatnim życzeniem była butelka wina. Wyrok śmierci wykonano w Izraelu niecałe dwie godziny po tym, jak przekazano Eichmannowi, że jego prośba o ułaskawienie została odrzucona. 

Adolf Eichmann podczas procesu w 1961 rokuAdolf Eichmann podczas procesu w 1961 roku fot. Domena publiczna

Na ostatni posiłek, Adolf Eichmann wybrał butelkę winaNa ostatni posiłek, Adolf Eichmann wybrał butelkę wina EsfilPla /Shutterstock

4. Jego bestialskość - Ted Bundy

Ted Bundy nazywany jest najsłynniejszym seryjnym mordercą Amryki. Przyznał się do ponad 30 zabójstw, jednak jego ofiar może być znacznie więcej. Mordował młode kobiety, najczęściej brunetki o długich włosach, które przypominały my utraconą narzeczoną Stephanie. Działał na terenie całych Stanów, a pierwsze morderstwa popełniał w stanie Waszyngton i Oregon. Został skazany na śmierć na krześle elektrycznym i w przeciwieństwie do jego wyszukanych i okrutnych sposobów pozbawiania życia młodych kobiet, wybór ostatniego posiłku nie był nietypowy. 24 stycznia 1989 roku dostał to, co akurat było serwowane w więziennej stołówce, czyli smażone jajka, kawałek mięsa, najprawdopodobniej średnio wysmażony stek, hush browns, czyli amerykańskie placki ziemniaczane oraz tosty z masłem orzechowym i galaretką, a także mleko i sok.

Ted Bundy w trakcie procesu w 1978 rokuTed Bundy w trakcie procesu w 1978 roku domena publiczna, Wikimedia.org

Ostatni posiłek skazanych na śmierćOstatni posiłek skazanych na śmierć Fot. Henry Hargreaves / henryhargreaves.com

5. Victor Feguer i jego marzenie o zapuszczeniu korzeni

Victor Feguer był włóczęgą i o jego życiorysie nie wiadomo zbyt wiele. Wiadomo jednak doskonale, co zaprowadziło go na stryczek. Kiedy dwudziestoośmioletni Feguer przybył do  Dubuque w stanie Iowa, wynajął pokój w obskurnym pensjonacie i rozpoczął poszukiwania swojej ofiary. Dzwonił do lekarzy z okolicy, a kiedy odebrał doktor Edward Bartels, Feguer zwabił go do pokoju i zabił, a następnie porzucił ciało na polu kukurydzy. Sąd uznał go za winnego morderstwa i skazał na karę śmierci. Jego ostatnim życzeniem było zjedzenie jednej, czerwonej oliwki, koniecznie z pestką. Jak tłumaczył, chciał, by po śmierci z jego ciała wykiełkowało drzewko oliwne, by w ten sposób pozostawić po sobie ślad. Czy po 15 marca 1963 roku wyrosło drzewo oliwne? Nie wiadomo...

Victor FeguerVictor Feguer Stanowe Więzienie Iowa, Wikimedia Commons

Ostatni posiłek skazanych na śmierć w obiektywie Henry'ego HargreavesaOstatni posiłek skazanych na śmierć w obiektywie Henry'ego Hargreavesa Fot. Henry Hargreaves / henryhargreaves.com

6. Jonathan Wayne Nobles, czyli dowód, że mordercom nawet "dobry Boże nie pomoże"

Jonathan Wayne Nobles był włamywaczem złodziejem, i podwójnym mordercą. Został skazany na śmierć za zabójstwo nożem dwóch młodych kobiet mieszkających w mieście Austin w Texasie. Jego egzekucja przy pomocy śmiertelnego zastrzyku miała miejsce 7 października 1998 roku. Skazany odmówił przyjęcia posiłku, chciał jedynie przyjąć Eucharystię w dwóch postaciach - chleba i wina, żeby jak mówił "pojednać się z Bogiem".

EucharystiaEucharystia stockcreations /Shutterstock

7. James Edward Smith - zabójstwo, brud i voodoo

Skazany na śmierć James Edward Smith pochodził z Kentucky. Przed swoim haniebnym czynem pracował najpierw jako taksówkarz, potem jako sprzedawca kart Tarota, co bezpośrednio łączyło się z jego zainteresowaniami. W 1983 roku dokonał napadu na biuro dyrektora ubezpieczeniowego. Zabił mężczyznę -  Larriego D. Rohusa. Podczas zatrzymania i procesu za zabójstwo, niemałą wątpliwość wzbudzał stan jego zdrowia psychicznego. Mężczyzna okrył się niesławą, za dokonane morderstwo, ale także za ostatnie życzenie. Poprosił, by jego ostatnim posiłkiem była garść brudu, najlepiej ziemi. Mężczyzna tłumaczył, że to potrzebne mu jest to przeprowadzenia rytuału voodoo, który miał pozwolić mu bezpiecznie "udać się na drugą stronę". Niestety, życzenie mężczyzny nie zostało spełnione, ponieważ ziemia nie znajdowała się na liście zatwierdzonej żywności. James Edward Smith został stracony za pomocą śmiertelnego zastrzyku 26 czerwca 1990 roku. 

Garść ziemiGarść ziemi Martchan /Shutterstock

8. Ten to miał rozmach - Gary Carl Simons i kilkadziesiąt tysięcy kalorii

Gary Carl Simons to skazany na morderstwo człowiek, który przeszedł to historio jako najgłodniejszy wiezień w celi śmierci. Na swój ostatni posiłek wybrał jedzenie, które nasyciłby uczestników porządnego wieczoru kawalerskiego. Simons poprosił o: pizzę z potrójnym serem, dużą pizzę z salami, cebulą i oliwkami, dużą porcję frytek, 10 butelek sosu czosnkowego, 10 puszek parmezanu, duże opakowanie chipsów Doritos, dwie duże porcje lodów truskawkowych, dwie butelki coli, puszkę sosu serowego. Podobno umarł najedzony i szczęśliwy.

Pizza była tylko jednym z wielu dań, które przed śmiercią zjadł Gary Carl SimmonsPizza była tylko jednym z wielu dań, które przed śmiercią zjadł Gary Carl Simmons Zikrieys Ahmad /Shutterstock

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.