Katarzyna Bosacka poleciła najlepszą kiełbasę na grilla. Jej werdykt może zaskoczyć

Lato to szczyt sezonu grillowego. Polacy tak uwielbiają tę aktywność, że nawet przy nie do końca sprzyjającej pogodzie potrafią wymyślić sposób, by z grillowania nie rezygnować. W związku z tym, że lato w pełni, Katarzyna Bosacka postanowiła wskazać, która kiełbasa na grillu sprawdzi się najlepiej. Porównała ze sobą dwa rodzaje, a jej wybór wcale nie był tak oczywisty, jak wiele osób mogłoby przypuszczać.

Więcej treści kulinarnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Katarzyna Bosacka słynie z tego, że regularnie doradza, jakie produkty wybierać, by odżywiać się zdrowiej. Analizuje też ich składy i tłumaczy swoim obserwatorom, czego unikać jak ognia. W jednym z ostatnich postów na Instagramie pod lupę wzięła dwa rodzaje kiełbasy - białą oraz tradycyjną wędzoną. Dziennikarka wskazała, która z nich jest lepsza na grilla. Jej wybór może niektórych zaskoczyć.

Zobacz wideo

Bosacka radzi, którą kiełbasę wybrać na grilla. Powód lepiej wziąć sobie do serca

Prowadząca program kulinarny nie ma wątpliwości, który rodzaj kiełbasy sprawdzi się lepiej podczas grillowania. Bosacka z pełnym przekonaniem wskazała na białą. Niektórych taki werdykt może zdziwić, nieczęsto bowiem decydujemy się na grillowanie takiej kiełbasy. Częściej jadamy ją np. jako składnik żurku albo pieczoną w piekarniku. Dziennikarka wyjaśniła, dlaczego lepiej na grillowy ruszt kłaść właśnie białą. 

Biała kiełbasa ma zwykle krótszy skład, zwłaszcza biała surowa. W dodatku można znaleźć taką, która nie ma w sobie dwóch konserwantów: E250 i E251, czyli azotynu i azotanu sodu

- wyjaśnia i dodaje, że w składzie tradycyjnej kiełbasy znajdziemy obie te substancje.

 

Dlaczego lepiej ich unikać? Bosacka tłumaczy, że po podgrzaniu tworzą się w kiełbasie z tymi konserwantami szkodliwe substancje - nitrozoaminy - które są rakotwórcze.

Więc jeśli tylko możecie i macie ochotę na kiełbaskę, grillujcie tę białą

- zachęca na koniec.

Azotyny w żywności

Azotyny rozpoznamy po oznaczeniach od E-249 do E-252. W przemyśle spożywczym stosuje się je m.in. w trakcie peklowania mięs. Azotyny zapobiegają także wytwarzaniu jadu kiełbasianego. Warto jednak wiedzieć, że mogą one prowadzić do wytwarzania nitrozoamin, które mają działanie rakotwórcze.

Informację o szkodliwości nitrozoaminów możemy znaleźć też na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego. W zamieszczonej tam notce czytamy, że:

"Długoterminowa ekspozycja na te związki może zwiększyć ryzyko zachorowania na nowotwory. N-nitrozoaminy poza działaniem rakotwórczym i mutagennym wykazują także właściwości genotoksyczne i embriotoksyczne. Związki te powstają podczas procesów przetwarzania żywności. Wykryto je w wędlinach, przetworzonych rybach, kakao, piwie i innych napojach alkoholowych. Nitrozoaminy mogą być również obecne w innych produktach żywnościowych, takich jak warzywa, zboża, mleko i produkty mleczne, żywność fermentowana lub marynowana".

Inne konserwanty, na które warto zwrócić uwagę, to:

  • E220 - E228 - czyli siarczyny,
  • E212 - benzoesan potasu,
  • E211 - benzoesan sodu,
  • E210 - kwas benzoesowy.

Niektóre z konserwantów nie są jednak niebezpieczne dla naszego zdrowia. Oto kilka często wymienianych przykładów:

  • E-100, czyli kurkumina. Jest to naturalny, roślinny barwnik;
  • E-101, czyli ryboflawina. Ten naturalny barwnik także jest nieszkodliwy. Poza tym zawiera witaminę B2;
  • E-140, czyli chlorofile i chlorofiliny. To zielony naturalny barwnik, który pozyskuje się np. ze szpinaku.
  • E-160d, czyli ekstrakt z pomidora;
  • E-162, czyli barwnik z czerwonych buraków;
  • E-160c, czyli ekstrakt z papryki.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.