Zamiast klusek wrzucam to. Rosół smakuje zupełnie inaczej, trudno zjeść tylko jedną miskę

Co zamiast klusek do rosołu? Ten dodatek zmienia znaną zupę w bardziej sycące i wyraziste danie, a przy tym nie wymaga rezygnacji z tradycyjnego smaku. Wystarczy niewielka modyfikacja, aby klasyczny niedzielny obiad zyskał nową formę. To rozwiązanie znane od lat w kuchni austriackiej, które coraz częściej wraca także na polskie stoły.
Rosół z naleśnikami
Fot. iStock, Elmar Gubisch

Rosół gotuje się w wielu domach co tydzień i zwykle wygląda podobnie. Mięso, warzywa, długie pyrkanie na małym ogniu i na końcu cienkie makaron. W niektórych regionach do talerza trafia jednak coś innego. To cienkie paski naleśników, które w Austrii są stałym elementem wołowego wywaru. Tak podana zupa jest bardziej treściwa i ma inną strukturę, choć baza pozostaje klasyczna.

Zobacz wideo Przesolona zupa to nie sytuacja bez wyjścia. Oto sposoby, by ją uratować!

Co zamiast klusek do rosołu? Naleśnikowe paski w rosole zaskakują formą i smakiem

Wiedeński rosół od lat uchodzi za jedną z wizytówek kuchni austriackiej. Podaje się go zarówno w restauracjach, jak i w domach podczas rodzinnych spotkań. Charakterystycznym elementem są cienkie paski naleśników, które zastępują makaron. Dzięki nim zupa staje się bardziej sycąca i nabiera innej konsystencji. Ten składnik chłonie aromat całości i nie rozpada się w talerzu. Rosół zyskuje dzięki temu wyraźniejszą strukturę i dłużej utrzymuje ciepło.

Składniki na rosół:

  • 3 l wody,
  • 750 g wołowiny z kością,
  • 500 g kości szpikowych,
  • 200 g marchewki,
  • 100 g korzenia pietruszki,
  • 100 g selera,
  • 100 g jasnej części pora,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 2 łyżeczki soli,
  • łyżeczka ziaren czarnego pieprzu,
  • 2 liście laurowe,
  • łyżeczka świeżego lub suszonego tymianku,
  • łyżka natki pietruszki.

Składniki na naleśniki:

  • 3 jajka,
  • 80 g mąki pszennej,
  • 125 ml mleka,
  • 125 ml wody gazowanej,
  • pół łyżeczki soli,
  • olej do smażenia.

Rosół z makaronem z naleśników. Kolejne kroki budują smak warstwa po warstwie

Zanim przejdziesz do gotowania, warto zwrócić uwagę na proporcje. Rosół powinien mieć wyraźny smak mięsa, ale nie może być zbyt tłusty. Kości szpikowe nadają głębi, a warzywa wprowadzają naturalną słodycz. Naleśniki nie mogą być grube, ponieważ po pokrojeniu mają przypominać makaron i swobodnie zanurzać się w bulionie.

Sposób przygotowania:

  1. Włóż mięso i kości do garnka, zalej 3 l zimnej wody i podgrzewaj powoli. Zbieraj pianę, która pojawi się na powierzchni. Wsyp sól, dodaj liście laurowe oraz ziarna pieprzu.
  2. Przekrój cebulę i połóż ją na suchej patelni, opiecz do ciemnobrązowego koloru, następnie przełóż do garnka.
  3. Gotuj całość na małym ogniu przez co najmniej 3 godziny. Obierz warzywa, pokrój na większe kawałki i dodaj do wywaru na ostatnie 30 minut. Dorzuć czosnek i tymianek.
  4. Po ugotowaniu przecedź rosół, oddziel mięso od kości i pokrój je na małe kawałki. Włóż mięso z powrotem do czystego bulionu.
  5. W międzyczasie przygotuj naleśniki. Do miski wsyp mąkę, wbij jajka, wlej mleko oraz wodę gazowaną, wsyp sól i dokładnie wymieszaj, aż masa będzie jednolita i bez grudek.
  6. Rozgrzej patelnię, dolej odrobinę oleju i rozprowadź cienką warstwę ciasta, tak aby naleśniki były elastyczne i delikatne. Smaż krótko z obu stron, zdejmij i pozostaw do ostygnięcia, następnie zwiń w ciasny rulon i pokrój w równe, cienkie paski, które po zalaniu bulionem zachowają kształt.

Naleśnikowe paski i dodatki do rosołu. Sposób podania decyduje o smaku

Taki rosół w Austrii często pojawia się podczas rodzinnych uroczystości, obok innych dodatków, takich jak kluski wątrobiane lub knedle z kaszy manny, jednak wersja z naleśnikami należy do najbardziej rozpoznawalnych. Jeśli zależy na idealnie klarownym wywarze, podgrzewaj go spokojnie, zbieraj pianę i unikaj intensywnego mieszania, a w razie potrzeby przecedź przez gęste sito. Gdy nie ma ochoty na naleśniki, można wsypać drobny makaron, dodać kluski z kaszy manny lub cienko pokrojone ziemniaki, które również zwiększą sytość dania. Gotowy rosół warto przestudzić, wstawić do lodówki, zebrać stężały tłuszcz z powierzchni i przechowywać w szczelnym pojemniku do 3 dni albo zamrozić w porcjach, aby zachować jego aromat na później.

Więcej o: