Ciasto na faworki. Dlaczego bije się je wałkiem? Jak powinno wyglądać i jaką mieć konsystencję?

Pierwsza zasada przygotowywania faworków brzmi: zawsze robimy podwójną porcję, bo faworki za szybko się skończą i zaraz znowu trzeba będzie stać przy garach. Mamy dla was jeszcze kilka podpowiedzi, dzięki którym faworki wyjdą idealne.

Więcej przepisów na słodkości znajdziesz na naszej stronie głównej

Bez karnawału nie ma faworków! Obok pączków i oponek to nasze ulubione domowe słodkości na zimę. Wyjaśnimy dzisiaj kilka kwestii związanych z faworkami, które mogą zastanawiać początkujących kucharzy i podpowiemy, na co zwrócić uwagę podczas przygotowań. 

Ciasto na faworki - jak powinno wyglądać?

Ciasto na faworki jest bardzo podobne do ciasta kruchego, takiego jak na tarty czy do babeczek. Dzięki dodatkowi śmietany zawiera dużo tłuszczu. Powinno mieć podobną konsystencję, czyli być zwarte, jednolite, dające łatwo się formować. Przed smażeniem warto je schować do lodówki na godzinę. 

Po rozwałkowaniu ciasto na faworki musi być cienkie, prawie przezroczyste. 

Po co ten alkohol?

Do ciasta na faworki dodaje się zwykle łyżkę spirytusu lub pół kieliszka wódki. I wcale nie chodzi o to, żeby były one "z prądem". Dodatek alkoholu (który i tak wyparuje podczas smażenia) sprawi, że faworki nie będą tak bardzo nasiąkały tłuszczem. Po usmażeniu warto je jeszcze odsączyć na papierowym ręczniku.

Zobacz wideo Piwne pączki - comfort food w nieco innej odsłonie

Wybijanie ciasta

Niektórzy twierdzą, że przygotowywanie potraw jest dla nich uspokajające i pomaga opanować emocje. Jeśli chodzi o faworki, to jest to doskonałe danie, by wyładować trudne emocje po sprzeczce w pracy czy spotkaniu pełnym emocji. Ciasto trzeba bowiem... dobrze wybić. Po zagnieceniu gęstego, jednolitego ciasta, kładziemy je na stolnicy i tłuczemy wałkiem. Najlepiej robić to przez 10-15 minut i co jakiś czas składać ciasto. Wybijanie jest potrzebne po to, by dobrze je napowietrzyć. Dzięki temu faworki będą leciutkie i chrupiące. 

Na jakim tłuszczu smażyć faworki?

Jedni mówią, żeby faworki smażyć tylko na smalcu, inni uważają, że nie ma żadnej różnicy, jeśli zrobimy je na oleju. Ważne, żeby tłuszcz miał wysoką temperaturę dymienia - masło nie sprawdzi się na pewno, bo bardzo szybko się przypali. 

Wybierzcie taki tłuszcz, jaki macie w przepisie lub pod ręką. Jeśli wybierzecie smalec, pamiętajcie, że nie może to być ten z dodatkiem cebulki czy wątróbki. Jeżeli chcecie poczęstować faworkami wegetarian lub wegan, zdecydujcie się na olej roślinny.

Co ma ziemniak do faworków?

Do smażenia faworków przygotujcie również... ziemniaka obranego ze skórki. Pokrójcie go na kawałki i wrzucajcie na rozgrzany tłuszcz przed każdą porcją przygotowaną do smażenia. Jeśli ziemniak będzie długo "kąpał się" w tłuszczu i się nie zarumieni, to znaczy, że temperatura jest za niska. Jeżeli zaś po kilku chwilach stanie się ciemnobrązową fryteczką, temperaturę trzeba obniżyć. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.