Sałatka piwowara nasyci lepiej niż solidny obiad. W rolach głównych śledź, ogórek i coś jeszcze

Sałatka piwowara nie ma nic wspólnego z piwem, chyba że ktoś zajada się nią, sącząc chmielowy trunek. Ten przepis wymyśliła moja babcia, która dawno temu pracowała w miejscowej rozlewni. Sałatka piwowara jest treściwa, aromatyczna i bogata w same pyszności. Jeśli sobie ją nałożysz, o obiedzie możesz zapomnieć.

Więcej przepisów znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl

Sałatka piwowara to danie, które od kilkudziesięcioleci ląduje na moim rodzinnym stole z okazji różnych uroczystości lub po prostu spotkań w większym gronie. Ta sałatka według niektórych nie należy to tak zwanych "fit", jednak są w niej same zdrowe składniki, choćby takie jak solony śledź. Każdy się nią zajada, a najlepiej smakuje z pajdą domowego chleba. Masz śledzia, ogórki i grzybki? No to ruszamy. 

Zobacz wideo

Sałatka piwowara - od lat się nią zajadam

Składniki:

  • 3 średnie solone płaty śledziowe (wcześniej trzeba je odmoczyć)
  • 6 większych ogórków konserwowych
  • słoik grzybków marynowanych (ok. 300 g)
  • posiekany szczypiorek
  • niewielki kalafior
  • pół puszki groszku
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, odrobina oregano (opcjonalnie)
  • majonez, chrzan i śmietana

Sposób wykonania:

  1. Płaty śledziowe wymocz w ziemnej wodzie, by poziom zasolenia ci odpowiadał. Kiedy śledzie się moczą, przygotuj resztę składników. Najpierw zajmij się kalafiorem - ugotuj go na podziel na małe różyczki. Przełóż do miski. 
  2. Wymoczone śledzie pokrój w niewielką kostkę. Pokrój także ogórki, grzyby oraz szczypiorek. groszek odsącz z zalewy i wszystko dodaj do miski. 
  3. Czosnek przeciśnij przez praskę, dodaj niewielką ilość soli, ale pieprzu nie żałuj. Następnie dodaj solidną łyżkę chrzanu, trzy łyżki majonezu i dwie łyżki śmietany. Całość wymieszaj i odstaw na dwie godziny do lodówki, by smaki się przygryzły. 

Taka sałatka jest treściwa, sycąca i naprawdę smaczna. Czasami dodajemy do niej jeszcze podsmażoną kiełbasę, ale wydaje mi się, że sam śledź wystarczy w zupełności. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.