Najlepszy stek zrobisz tylko tak. Przetestowałam dwa sposoby - jeden powinien być zabroniony

Jak zrobić perfekcyjny stek? Kupiłam dwa kawałki sezonowanej wołowiny, nagrzałam patelnię i grill elektryczny. Sprawdziłam dwa sposoby. Jeden wygrywa.

Steki z wołowiny to prawdziwy raj dla mięsożerców i już jeden kęs soczystego, delikatnego mięsa wywołuje eksplozję hormonów szczęścia. Kupiłam dwa kawałki sezonowanej wołowiny - oba kawałki z antrykotu. Jeden był grubszy, drugi z kolej bardziej przerośnięty, lecz nieco cieńszy. Zrobiłam zatem test, jak zrobić najlepszy stek. Użyłam grilla elektrycznego oraz patelni. Nie mam wątpliwości, który sposób jest lepszy. 

Zrobiłam steki na dwa sposobyZrobiłam steki na dwa sposoby Fot. Redakcja

Zobacz wideo

Zrobiłam test steków. Jeden wyszedł perfekcyjny

W tym samym czasie włączyłam palnik na płycie kuchennej oraz włączyłam grilla elektrycznego. Steki zawsze robię na maśle, dlatego zarówno na patelnię, jak również na grill, położyłam masło. Na patelni jednak położyłam dużo więcej - ok. 1,5 łyżki, a na grillu ok. 0,5. 

Przed przygotowywaniem steków oczywiście wyjęłam je odpowiednio wcześniej z lodówki, by nabrały temperatury pokojowej. Oba steki osuszyłam ręcznikiem papierowym. Narzeczony jednak na swój stek (który miał być grillowany) dodał sól. Ja tego nie zrobiłam. Nie chciałam, żeby sól "wyciągnęła" wodę z mięsa.

Robię steki z antrykotuRobię steki z antrykotu Fot. Redakcja

Jak zrobić idealny stek z patelni?

Oczywiście oba steki przygotowywałam jednocześnie. Kiedy narzeczony włożył swój do nagrzanego grilla, ja położyłam swoją porcję mięsa na rozgrzane masło. Masło było rozgrzane dość mocno i przyjemnie skwierczało. Smażyłam na mocnej sile palnika przez 3 minuty z jednej strony. Następnie odwróciłam mięso, polałam je wytopionym masłem, dodałam odrobinę soli oraz tymianek - bardzo lubię połączeniu tymianku oraz wołowiny. Ważna rzecz - nie ruszałam mięsa na patelni - tylko dwa razy odwróciłam z jednej na druga stronę. I co także ważne - nie używałam do tego widelca. Mógłby zniszczyć strukturę mięsa, wówczas stek straciłby swoją soczystość, a przy tym cały swój smak. Kiedy robisz stek z patelni, zasady są trzy: mocny ogień, nie ruszać i zero widelca. 

Stek z patelniStek z patelni Fot. Redakcja

Dwa steki. Lepszy jest tylko tenDwa steki. Lepszy jest tylko ten Fot. Redakcja

Stek narzeczonego wyszedł z grilla nieco wcześniej niż mój. Jednak oba różniły się diametralnie - w smaku i w wyglądzie. Oczywiście każdy ma swoje preferencje co do stopnia wysmażenia mięsa, jednak smażąc na patelni, mamy co do tego kontrolę. Ja swój stek zrobiłam w sposób półkrwisty, bo taki uwielbiam. Narzeczony jednak zaufał elektronice i wyjął mięso, gdy - prosto mówiąc - narzędzenie "zapipczyło". Był smaczny, nie mogę powiedzieć, ale w strukturze przypominał bardziej kotlet z karkówki niż soczysty stek. Ale z musztardą wszystko wejdzie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.