Co dodać do ogórków kiszonych, żeby były twarde? Wystarczy ten składnik, a będą chrupać

Sezon na ogórki wystartował, a co za tym idzie, wiele osób zastanawia się, co dodać do kiszonych, by były twarde i chrupiące. Okazuje się, że wystarczy jeden składnik, a konkretnie liść, by przekąska była apetyczna.

Co dodać do ogórków kiszonych, żeby były twarde? Chyba każdy z nas zna ten ból, gdy otwieramy słoik rarytasów, a one są miękkie lub puste w środku. Da się temu zapobiec w łatwy sposób. Podpowiadamy, dlaczego tak się dzieje i jak tego uniknąć. Błędy, które popełniamy, są bowiem banalne. Wystarczy tylko zmiana nawyków, a przetwory osiągną inny wymiar smaku.

Zobacz wideo Nie tylko ogórki można kisić. Zobacz, jak przyrządzić pomidory kiszone

Co dodać do ogórków kiszonych, żeby były twarde? Liście to podstawa 

Ogórki kiszone muszą być twarde, sprężyste i chrupiące. Wtedy smakują najlepiej. Ale jak tego dokonać? Co zrobić, by mieć pewność, że po otwarciu słoika będziemy chcieli się nimi zajadać, a nie wyrzucić je do kosza? Niewiele osób pamięta, że za twardość warzyw odpowiadają liście. Nie można więc zapomnieć o włożeniu do słoików liści porzeczki, wiśni, dębu czy chrzanu

Problem może dotyczyć też zbyt wysokiej temperatury lub przechowywania przysmaków w nasłonecznionym miejscu. Ogórki lubią półmrok i lekki chłód, więc warto trzymać je w piwnicy czy spiżarni.

Co zrobić, żeby ogórki kiszone nie były puste w środku? W tym popełniasz błąd 

Warto wybierać świeże, niewielkie egzemplarze. Jeśli kupimy pomarszczone i z odciętymi ogonkami, możemy zapomnieć o tym, że wyjdą idealne. Warto zrezygnować też z kupowania pożółkłych ogórków do kiszenia - kompletnie się do tego nie nadają. 

Ważne jest również, by po zakupie włożyć warzywa do miski i zalać zimną wodą. Należy je moczyć przez około trzy godziny, by lekko nasiąknęły wodą. Po tym czasie trzeba je dokładnie umyć. Warto pamiętać, by przed włożeniem ich do miski, nie odrywać końcówek. Możemy zrobić to dopiero po kąpieli. Wówczas będziemy mieć pewność, że będą smaczne.  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.