Smak dnia. W PRL-u zajadali się nią wszyscy. Dziś mało kto pamięta, jak działa na organizm

Z czego robi się prawdziwą chałwę? Ten słodki przysmak kojarzy się z dawnymi czasami, ale nadal potrafi zaskoczyć. W domowej wersji wraca jako deser prosty, wyrazisty i wart przypomnienia.
Chałwa
Fot. Shutterstock.com, Real_life_photo

Na sklepowych półkach nie brakuje dziś batonów, ciastek i kolorowych przekąsek, ale chałwa nadal ma w sobie coś, czego trudno szukać w nowoczesnych słodyczach. Jest konkretna, słodka, lekko krucha i bardzo sycąca, dlatego nie je się jej garściami. Dawniej uchodziła za przysmak z wyższej półki, dziś częściej stoi gdzieś z boku i przegrywa z produktami w błyszczących opakowaniach. W domowej wersji nie trzeba udawać sklepowego ideału. Chodzi raczej o prosty deser z sezamu, który da się przygotować z kilku składników i dopasować tak, żeby nie był przesadnie słodki.

Zobacz wideo Chałwa taka jak z wakacji do ciepłych krajów

Chałwa zaczyna się od sezamu. To właśnie on nadaje jej smak i wartość

Podstawą chałwy są nasiona sezamu, które po zmieleniu zmieniają się w gęstą, aromatyczną pastę. Jak informuje zdrowie.gazeta.pl, to składnik bogaty w tłuszcze roślinne, minerały i witaminę E, dlatego deser z jego udziałem różni się od wielu zwykłych słodyczy. Ta słodka ma sporo energii, ponieważ zawiera tłuszcz i cukier, ale przy rozsądnej porcji daje sytość oraz wyrazisty smak. Domowa wersja jest szczególnie wygodna, bo da się ograniczyć liczbę składników i uniknąć zbędnych dodatków.

Składniki:

  • 150 g białego sezamu,
  • 70 g miodu,
  • 30 g cukru pudru,
  • 40 g pistacji albo orzechów włoskich,
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego,
  • 1/3 łyżeczki soli,
  • łyżeczka kakao, opcjonalnie do części masy.

Z czego robi się prawdziwą chałwę? Kilka składników wystarczy, by wydobyć głęboki aromat

Najważniejszy etap to krótkie podprażenie sezamu, bo wtedy nasiona stają się bardziej wyraziste i nabierają lekko orzechowego zapachu. Trzeba jednak uważać, aby ich nie przypalić, ponieważ nawet delikatna goryczka szybko zdominuje cały deser. Dobra chałwa powinna być krucha, lekko wilgotna i intensywna, a nie twarda jak cukierek.

Sposób przygotowania:

  1. Wsyp sezam na suchą patelnię i podgrzewaj go na małym ogniu, cały czas uważnie mieszając. Przesyp na talerz, rozprowadź cienką warstwą i zostaw na chwilę, żeby przestały parować.
  2. Wsyp przestudzony sezam do mocnego blendera albo malaksera i miksuj go etapami. Co jakiś czas zatrzymaj urządzenie, zbierz masę ze ścianek i ponownie włącz miksowanie.
  3. Dolej miód, dodaj cukier puder, ekstrakt waniliowy oraz sól, po czym wymieszaj całość powoli łyżką albo bardzo krótko zmiksuj na niskich obrotach. Masa ma się połączyć, ale nie powinna być wyrabiana zbyt długo. Wsyp posiekane pistacje albo orzechy, a następnie rozprowadź je dokładnie, żeby chrupiące kawałki znalazły się w całym bloku.
  4. Przełóż gotową masę do małego pojemnika wyłożonego papierem do pieczenia. Ugnieć ją starannie przez papier, dociskając szczególnie rogi i brzegi, bo tam najłatwiej zostają puste miejsca. W
  5. yrównaj wierzch, przykryj pojemnik i wstaw chałwę do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc. Po schłodzeniu wyjmij blok z formy i pokrój go ostrym nożem na niewielkie kawałki.

Sezamowy blok nie musi smakować zawsze tak samo. Dodatki warto dobierać z umiarem

Domową chałwę najlepiej kroić na małe porcje, bo jej smak jest intensywny i już niewielki kawałek pasuje do kawy albo herbaty. Zamiast pistacji dobrze sprawdzają się orzechy włoskie, laskowe, migdały albo drobno posiekane suszone morele, które wnoszą delikatną kwaskowość. Kakao nadaje deserowi głębszy, bardziej wytrawny ton, a cynamon wprowadza korzenny aromat kojarzony z chłodniejszymi dniami. Masę da się rozłożyć cieniej w formie i po schłodzeniu połamać na nieregularne kawałki, które przypominają sezamowe łakocie z dawnych sklepów. Najlepszym miejscem do jej przechowywania jest lodówka, szczelny pojemnik i papier do pieczenia oddzielający kolejne warstwy. Dzięki temu deser nie przejmuje zapachów innych produktów i zachowuje odpowiednią strukturę przez kilka dni.

Więcej o: