Maj to czas, kiedy w lasach pojawiają się charakterystyczne jasnozielone końcówki sosnowych gałązek. Właśnie wtedy wiele osób wybiera się na krótki spacer z torbą lub koszykiem, by zebrać młode przyrosty na domowy syrop. Takie przetwory przygotowywano jeszcze przed nadejściem lata, wykorzystując składniki dostępne tylko przez krótki czas. Świeże pędy mają wyrazisty zapach żywicy i po połączeniu z cukrem stopniowo oddają pachnący sok, który później trafia do butelek i słoików.
Maj uznawany jest za najlepszy moment na zbieranie młodych pędów sosnowych. Właśnie wtedy są miękkie, jasne i mają najbardziej wyrazisty zapach. Podczas zbioru warto zachować rozsądek i nie zrywać wszystkiego z jednego drzewa, ponieważ osłabia to jego dalszy wzrost. Najlepiej odłamywać jedynie część i wybierać kilka różnych sosen.
Składniki:
Przygotowanie syropu zaczyna się od dokładnego pokrojenia pędów na mniejsze kawałki. Najwygodniej robić to w rękawiczkach, ponieważ żywica mocno klei się do dłoni i noża. Wiele osób najpierw miesza je z niewielką ilością cukru, co przyspiesza puszczanie soku. Po kilkunastu minutach przyrosty stają się wilgotne i wyraźnie bardziej miękkie.
Sposób przygotowania:
Syrop z pędów sosny najczęściej dodaje się do herbaty, ale dobrze sprawdza się także w innych napojach. Coraz częściej trafia do domowych lemoniad, napojów z cytryną i deserów, którym nadaje lekko żywiczny aromat. Świetnie komponuje się także z ciepłą wodą i plasterkami pomarańczy, szczególnie w chłodniejsze dni. Wiele osób dodaje go również do naparów z mięty albo miesza z miodem, uzyskując jeszcze bardziej wyrazisty smak. Syrop dobrze sprawdza się też jako dodatek do naleśników, owsianki i jogurtu naturalnego. Przechowywany w chłodnym miejscu długo zachowuje aromat i głęboki kolor. Warto pamiętać, że najlepiej nalewać go do małych butelek lub słoików, ponieważ po otwarciu wygodniej zużyć mniejszą porcję. Część osób przygotowuje domowy syrop z dodatkiem plasterków cytryny lub kilku goździków, dzięki czemu smak staje się bardziej wyrazisty.