"Dłuższe życie? Dziękuję, wolę mięso". Australijczycy oporni na zmianę diety, Polacy nie lepsi [BADANIE]

Choć dieta roślinna coraz śmielej wkracza do wielu kuchni, w większości wciąż dominują potrawy mięsne. Okazuje się, że perspektywa zmiany jadłospisu to, dla sporej liczby osób, kwestia bardzo kontrowersyjna.

Męskość barierą dla zmian

Australijscy naukowcy przeprowadzili badanie w ramach projektu "No Meat May" (ang. maj bez mięsa), który ma zachęcać do przejścia na dietę roślinną. Wygląda na to, że trudno będzie przekonać większość mężczyzn do takiej zmiany. Jak czytamy na Portalu Spożywczym, po przeanalizowaniu danych zebranych spośród reprezentatywnej próby tysiąca Australijczyków eksperci doszli do smutnych wniosków.

Jedzenie mięsa i męskość nadal stanową dużą barierę dla zdrowszych zmian w diecie.

Co sprowokowało takie podsumowanie? Okazało się, że prawie 3/4, bo aż 73 proc. badanych mężczyzn nie jest w stanie zmienić swojej diety na roślinną - nawet kosztem wydłużenia życia o dekadę. Wolą więc żyć krócej, ale dalej jeść mięso.

Wege konta mięsoOna nie je mięsa. On "oprócz zupy, nie zje nic, co wegańskie". Da się pogodzić?

Problem widziany, ale ignorowany

Nieco lepiej wygląda kwestia postrzegania zmian klimatycznych. 81 proc. respondentów zadeklarowało, że je dostrzega i dba o środowisko. Jednak i tu entuzjazm szybko opada, ponieważ 79 proc. nie zamierza zrezygnować z jedzenia mięsa, którego produkcja pozostawia ogromny ślad węglowy, wpływający na pogorszenie stanu naszej planety.

'Nie jestem święta, ale staram się nie szkodzić planecie, kiedy mam na to siłę i czas'"Jem ze śmietnika i lubię o tym opowiadać". Co wiemy o klimatarianizmie?

Niezbyt obiecująco wyglądają też wyniki badania przeprowadzonego przez firmę Upfield wśród Polaków. Wynika z niego, że 65 proc. z nas nie jest w stanie wyeliminować z diety mięsa i nabiału, by zmniejszyć poziom degradacji klimatycznej. Taką deklarację złożyło jedynie 25 proc. ankietowanych.

Zobacz wideo
Więcej o: