Na zdjęciu grzejnik, a w nim? Nietypowa skrzynka. "Retro mikrofalówka", "Ale by tam chleb wyrastał"

"Zawsze ciepła pizza", "Pojemnik na kota", "To chyba na ręczniki, żeby zimą ciepłe wyjąć" - to tylko niektóre z licznych komentarzy pod niedawnym postem Szwendacza Ulicznego na Instagramie. Użytkownicy mieli dużą frajdę ze zgadywania, co przedstawia opublikowane przez niego zdjęcie: grzejnik, a w nim wmontowana tajemnicza skrzynka.

Szwendacz Uliczny to instagramowy profil poświęcony podróżom - zarówno tym bliskim, jak i dalekim. Jego autor publikuje tam zdjęcia odwiedzanych przez siebie miejsc, budynków, środków transportu czy miejskich krajobrazów. 

Jedna z jego niedawnych fotografii wywołała wśród obserwatorów spore poruszenie. Szwendacz Uliczny opublikował bowiem zdjęcie zrobione w bytomskim Młodzieżowym Domu Kultury. Widać na nim stary grzejnik z wbudowaną szafką czy też skrzynką. Zdjęcie opatrzył opisem "(Nie)zwykły kaloryfer".

 

Użytkownicy od razu zaczęli zgadywać, do czego służyła tajemnicza konstrukcja. Niektórzy żartowali, że to pojemnik dla kota, który w ciepełku bijącym z grzejnika czułby się jak ryba w wodzie. Inni spekulowali, że skrzynka mogła służyć do podgrzewania butów. Pojawiły się też podejrzenia, że jest to coś na kształt mikrofalówki.

Kuchnia kaflowa (piec kaflowy) - zdjęcie ilustracyjneBabcia piekła w niej chleb. Nie uwierzysz, ile dziś kosztuje to cudo

Retro mikrofalówka kontra podgrzewacz do ręczników

Okazuje się, że ta ostatnia propozycja jak najbardziej mogła być zgodna z prawdą. Pojawiło się sporo głosów, że w rzeczywistości jest to tzw. duchówka, która kiedyś służyła nie tyle do podgrzewania potraw (jak robi to mikrofalówka), lecz do podtrzymywania ciepła włożonego do środka dania. A więc działała trochę jak termos.

To chyba nie mikrofalówka sprzed lat... ?

- zapytała jedna z komentujących osób.

Bardziej chodziło o utrzymanie ciepła danej potrawy, niż o podgrzanie, ale można uznać, że to retro mikrofalówka

- odpowiedział inny użytkownik. Warto dodać, że duchówki były przede wszystkim częścią pieca kuchennego, gdzie służyły nie tylko do przechowywania potraw, lecz także do pieczenia - tak podaje słownik PWN.

Mikser z lat 90.Te miksery rządziły i nadal rządzą w wielu kuchniach. "Działa bez zarzutu"

Kilka osób zauważyło, że na podobnej zasadzie działał szabaśnik, który znajdował się w domach żydowskich. Przechowywało się w nim ugotowane wcześniej potrawy, żeby nie musieć podgrzewać ich w czasie szabatu - tego dnia należy bowiem powstrzymać się od wszelkiej pracy.

Zastosowanie dla takiej skrzyneczki znalazłoby się też z pewnością podczas świąt czy innych spotkań rodzinnych:

Piękny, a jaki praktyczny! Na święta by się taki przydał, żeby pierogi były ciągle ciepłe.

Nie wszyscy jednak byli zgodni co do tego, że było to urządzenie kuchenne. "To nie służy do podgrzewania potraw, tylko do podgrzewania ręczników" - napisał jeden z obserwatorów. Wielu osobom taka interpretacja też przypadła do gustu. "O tej porze roku wkładałbym tam wieczorem ciuchy, które mam rano założyć, a rano ręcznik, którym wieczorem po prysznicu będę się wycierał" - stwierdził inny komentujący.

Przyjęcie weselne Zofii RutowskiejJak wyglądały wesela w PRL-u? "Dziadek pilnował, żeby goście nie kradli zastawy"

Zobacz wideo Butla z gazem? Gaśnica? Czym według dzieci jest syfon - kultowy przedmiot PRL-u?

Podobny post został opublikowany w styczniu ubiegłego roku na fanpage'u Zaufaj mi, jestem Architektem. Tam również teorie internautów skupiały się na podgrzewaniu (pizzy, chleba, gołąbków, ręczników - niepotrzebne skreślić), schowku dla kotów czy suszeniu - tu zarówno butów, jak i grzybów.

Artykuł o podobnym wyposażeniu domu powstał też kilka lat temu w serwisie wszczecinie.pl. Tam była mowa o ponad 100-letnim kaloryferze, którego nieodłączną częścią była kuchenna szafka. Zdjęcie pojawiło się na facebookowej grupie "Stary dawny Szczecin". Jego autorka wyjaśniała, że grzejnik znajduje się w jej rodzinnym domu i był tam już w 1923 roku. Wytłumaczyła też, do czego służy wbudowana w niego szafka. "Niezwykłość tego akurat kaloryfera kuchennego polega na tym, że szafka nad nim, stanowiąca z nim jedną całość, służy do suszenia talerzy i ich ogrzewania" - napisała.

Trzeba przyznać, że przedwojenne rozwiązania niekiedy potrafią zaskoczyć. Chcielibyście mieć w swoim domu taki grzejnik?

Więcej o: