Coraz częściej pojawiają się w Polsce. Kilogram kosztuje nawet 3 tys. zł. Miejsca trzymane są w tajemnicy

Trufle to jedne z najcenniejszych grzybów. Do tej pory zwykle nie kojarzyły się z Polską. Poszukiwacze zwykle jeździli po nie do Włoch lub Francji. Zmiany klimatyczne spowodowały jednak, że coraz częściej można znaleźć je także u nas. Piotr Kwec jest założycielem grupy poszukiwaczy "Jurajska trufla", która z pomocą specjalnie wyszkolonych psów zajmuje się szukaniem trufli i dostarczaniem ich przede wszystkim do restauracji.

Więcej treści kulinarnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

To jedne z najcenniejszych grzybów jadalnych. W Polsce kilogram kosztuje nawet 3 tys. zł

Temat trufli w Polsce nie jest całkowitą nowością. Jak podaje serwis ekologia.pl, tradycja zbierania trufli w naszym kraju sięga aż XVII wieku. Moda na nie wróciła na początku XXI wieku. Wyborcza.pl informuje, że trufle miały być w pewnym momencie widziane m.in. na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej i w Żywcu, co postanowiła sprawdzić grupa międzynarodowych poszukiwaczy. Z kolei w 2016 roku została opublikowana książka "Polskie trufle skarb odzyskany" Doroty Hilszczańskiej, która jeszcze podsyciła zainteresowanie tymi cennymi rarytasami.

Zobacz wideo Jak przyrządzić grzyby? Tomasz Jakubiak przyrządza je w stylu azjatyckim

Obecnie w Polsce zbiera się kilka gatunków. Jedną z grup poszukiwaczy jest "Jurajska trufla", którą założył Piotr Kwec z Częstochowy. W rozmowie z bielskobiala.wyborcza.pl mówi, że interesuje się tymi grzybami już od ponad 20 lat. Ma nawet specjalne uprawnienia klasyfikatora grzybów, które uzyskuje się po zdaniu państwowego egzaminu. A to ważne, bo firma Kweca znalezione trufle dostarcza przede wszystkim restauracjom. Na brak zainteresowania nie narzekają, choć ceny trufli bywają naprawdę kosmiczne. Za kilogram trzeba zapłacić nawet trzy tysiące złotych.

Gdzie w Polsce rosną trufle? Poszukiwacze trzymają miejsca w tajemnicy

W poszukiwaniach pomagają specjalnie wyszkolone psy. Trufle rosną bowiem pod ziemią. Trzeba mieć sporą wiedzę, by dobrze ocenić, gdzie mogą się kryć. Rosną np. przy konkretnych gatunkach drzew, znaczenie ma również pH gleby, które mierzy się specjalnym urządzeniem. Aromat grzybów sprawia, że wspomnianym psom jest łatwiej je wywęszyć, choć najpierw muszą przejść odpowiednie szkolenie. Pies jest w stanie szukać trufli przez około półtorej godziny. W grupie założonej przez Piotra Kweca poszukiwaczką jest suczka Inka rasy lagotto romagnolo. Towarzyszą jej też jednak inne psiaki - jamnik oraz kundelek.

Poszukiwacze trufli, nie tylko w Polsce, lecz także w innych krajach, co do zasady nie zdradzają dokładnych lokalizacji, w których znaleźli "czarne diamenty". Wyborczej ujawnili jedynie, że poza Jurą Krakowską-Częstochowską na trufle trafili także w Cieszynie. Chętnie za to przekazują zainteresowanym zdobytą wiedzę i organizują szkolenia. 

Trufle w Polsce. Jakie gatunki u nas występują?

Ekologia.pl opublikowała zestawienie wybranych gatunków trufli, których obecność została potwierdzona w naszym kraju. Są to:

  • trufla biała,
  • trufla dębowa,
  • trufla jaskrawa,
  • trufla letnia,
  • trufla omszona,
  • trufla ruda,
  • trufla wielkozarodnikowa,
  • trufla wgłębiona (jest objęta ścisłą ochroną),
  • trufla wonna,
  • trufla wydrążona.

Do tej pory nie potwierdzono w Polsce występowania trufli białej. To ona jest uważana za jeden z najbardziej poszukiwanych i najcenniejszych gatunków grzybów jadalnych na świecie. 

Serwis przestrzega przed grzybami, którymi zastępuje się w Polsce prawdziwe trufle oraz piestraki (gatunek spokrewniony). To niejadalne piestrówki żółtawe oraz trujące tęgoskóry (zdjęcia obu grzybów znajdziecie w galerii na górze tego tekstu). Pierwsza z nich wyglądem przypomina trufle, jednak jest niejadalna. Z kolei tęgoskóry można z wyglądu porównać do purchawek - mają twarde, bulwiaste owocniki w kolorze brązowym. W niektórych regionach Polski nadal używa się młodych owocników tych grzybów jako przypraw. Nazywane są tam "truflami dla ubogich". Ze względu na ich szkodliwość nie powinno się jednak tego robić.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.