Miody generalnie dzielimy na nektarowe, spadziowe oraz nektarowo-spadziowe. Na tym jednak podziały się nie kończą. Spadziowe dzielą się na te ze spadzi liściastej i iglastej, a nektarowe na wiele innych odmian w zależności od tego, z nektaru której rośliny zostały zrobione. Wśród nich mamy:
Każdy z nich charakteryzuje się określonym smakiem, barwą i konsystencją. Okazuje się, że miody różnią się między sobą również ze względu na walory zdrowotne. Sprawdził to dietetyk dr Bartek Kulczyński, który jest wykładowcą na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Badacz wskazał, który miód z powyższej listy jest najzdrowszy.
Dietetyk o najzdrowszych miodach opowiedział na swoim kanale na Youtubie Dr Bartek Krócej. Na początku podkreśla, że nie jest łatwo ocenić miody pod kątem wartości zdrowotnych, ponieważ nie ma zbyt wielu obiektywnych kryteriów, według których można byłoby te miody sklasyfikować. Kulczyński zauważa jednak, że jednymi z najważniejszych składników, które znajdują się w miodach, są polifenole zaliczane do przeciwutleniaczy i to one determinują ich wartość żywieniową. Istnieją też badania, przeprowadzone w Polsce, w zakresie oceny zawartości tych cennych związków.
Dr Kulczyński wyjaśnia, że najwięcej polifenoli mają miody ciemne i to one uważane są za najzdrowsze. Na pierwszym miejscu wymienia zaś miód wrzosowy. W 100 g zawiera aż 189,5 mg polifenoli.
Ma charakterystyczną, głęboką, czerwonobrązową barwę i jest znany z gęstej konsystencji, która często przybiera formę żelową.
Miód wrzosowy wyróżnia się także smakiem, w którym słodycz łączy się z lekką goryczką. Warto dodać, że - w porównaniu z innymi miodami - zawiera stosunkowo mało sacharozy, a dużo białka. Nazywany jest też "królem polskich miodów", ponieważ jest ceniony za swoje wartości, ale dość rzadko spotykany - raczej mało prawdopodobne jest, że trafimy na niego w pierwszym lepszym sklepie. Ma to związek z niewielką liczbą wrzosowisk w Polsce.
Na stronie Pasieki Janczarczyk czytamy ponadto, że miód wrzosowy jest dość drogi, na co wpływ ma proces jego pozyskiwania. "Miód wrzosowy nektarowy pozyskiwany jest od pszczół od lipca, aż po październik. (...) Niestety tak późny pożytek negatywnie odbija się na rodzinie pszczelej, która zamiast przygotowywać się do zimowli (okres zimowania u pszczół), pracuje nadal na pożytku. Najczęściej takie rodziny trzeba połączyć z innymi rodzinami, aby w ogóle miały możliwość przezimować. Stąd dość wysoka cena tego miodu. Dodatkowo miód wrzosowy bardzo trudno wywirować, przez co pszczelarze bardzo często mają problem z zepsutymi ramkami" - dowiadujemy się.