Para pokazała różnice w jedzeniu jabłka w Polsce i Japonii. "Babcia tak zawsze robiła"

Choć jabłko to jeden z najpopularniejszych owoców na świecie, sposób jego podania może się diametralnie różnić w zależności od kraju. Jakie są różne sposoby jedzenia owoców? W Japonii to niemal rytuał, w Polsce szybka przekąska. Te kontrasty potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych podróżników.
Pokazali, jak je się jabłka w Polsce i Japonii
Fot. pixabay.com, Petra / TikTok @ponichicouple

W Japonii owoce są nie tylko częścią diety, lecz także ważnym elementem kultury, estetyki i gościnności. Podaje się je w szkołach, ryokanach (zajazdach lub hotelach), restauracjach, a nawet w kanapkach. Ich cena bywa wysoka, bo traktowane są jako luksusowy produkt, a uprawa, jako sztuka. Różnice w podejściu do owoców świetnie pokazali Krystian i Sakino, polsko-japońska para mieszkająca w Japonii. Na swoich mediach społecznościowych @ponichicouple opublikowała film porównujący sposób jedzenia jabłka w kraju kwitnącej wiśni i w Polsce. Efekt? Zaskoczenie, śmiech i lawina komentarzy.

Zobacz wideo Pobudzają, pomagają schudnąć, walczą z próchnicą... Czego jeszcze nie wiesz o jabłkach?

Jakie są różne sposoby jedzenia owoców? Jabłko jako mały test codziennych nawyków

W wersji japońskiej jabłko często trafia najpierw do lodówki, ponieważ schłodzone wydaje się świeższe, bardziej chrupiące i soczystsze w smaku. Następnie jest myte, osuszane, krojone w cząstki, obierane ze skórki i podawane z wykałaczkami. Dzięki takiej formie wydaje się wygodniejsze do wspólnego podjadania. Natomiast w polskiej codzienności dominuje spontaniczność. Często je myjemy, albo po prostu wycieramy w koszulkę i wgryzamy się w cały owoc. Używa się również metody: "po plasterku prosto z noża".

Jabłko z wykałaczką czy z ostrza? Internauci od lat znają metodę "po japońsku"

Pod filmem pojawiła się lawina komentarzy, które pokazały, że jabłko potrafi wzbudzić prawdziwe emocje. Wielu internautów uznało, że japoński sposób wcale nie jest im obcy i znają go jeszcze z domów rodzinnych. Inni bronili polskiej szkoły, gdzie owoc zjada się ze skórką albo kroi cienkie plasterki nożem. Były też głosy z przymrużeniem oka, pokazujące, że dla wielu z nas "mycie" to przesada.

Sposób japoński dziwnie mi znany z mojego polskiego domu rodzinnego, babcia tak zawsze robiła.
Prawdziwy Polak wytarłby w koszulkę i zjadł z ogryzkiem.
Polska to powinno być odkrajanie nożem po plasterku jabłka ze skórą i jedzenie z noża.
To nie prawdziwy Polak, umył jabłko, zamiast po prostu wytrzeć o bluzkę

- czytamy pod filmem. Dyskusja pokazała, że choć granice kulturowe wydają się oczywiste, w praktyce metody przenikają się od lat. Jedni wolą estetyczne ćwiartki w misce, inni prostotę i spontaniczność w jedzeniu.

Więcej o: