Schab często trafia na deskę wtedy, gdy trzeba zrobić pewny obiad bez długiego kombinowania. Najczęściej kończy jako kotlet w panierce, bo to smak znany, lubiany i sprawdzony. Czasem jednak warto wykorzystać coś, co już stoi w lodówce, a zwykle bywa wylewane po zjedzeniu warzyw. Zalewa z kiszonych ogórków dobrze pasuje do mięsa, nadaje mu wyraźniejszy smak i sprawia, że po smażeniu nie jest suche.
Nazwa kiszony kotlet brzmi dość nietypowo, ale nie chodzi o wkładanie mięsa do słoików ani przygotowywanie go jak warzyw na zimę. Schab trafia po prostu do soku z ogórków kiszonych, który działa jak mocna marynata. Dzięki temu staje się delikatniejszy i po usmażeniu łatwiej zachowuje soczystość. Taki sposób sprawdza się szczególnie przy kawałkach, które bez wcześniejszego przygotowania szybko robią się suche.
Składniki:
Krótki kontakt z sokiem z ogórków nie da takiego efektu, dlatego schab powinien spędzić w lodówce całą noc. Przed marynowaniem warto go osuszyć i lekko rozbić, żeby kawałki miały równą grubość. Zalewa jest kwaśna i wyrazista, więc kotlety nie potrzebują później wielu przypraw.
Sposób przygotowania:
Kiszony schabowy najlepiej smakuje z dodatkami, które nie przykrywają jego kwaśnego aromatu. Dobrze wypadają ziemniaki z koperkiem, puree, kasza jęczmienna albo kromka świeżego chleba, która zbiera tłuszcz ze skwarkami. Zamiast ciężkiego sosu lepiej podać surówkę z kiszonej kapusty, ogórki małosolne albo prostą sałatkę z cebulą. Jeśli sok z ogórków ma bardzo intensywny smak, można rozcieńczyć go wodą i dopiero wtedy zalać mięso. Schab da się też usmażyć bez boczku i słoniny, najlepiej na smalcu albo maśle klarowanym.