To przepis z XIII wieku. Do ziemniaczanych pierogów dodaję 2 składniki, jeden zbieram z łąki

Farsz na pierogi potrafi zaskoczyć, gdy sięgnie się po zapomniane zioło rosnące tuż obok domu. Ten dodatek od lat był częścią dawnych receptur i dziś wraca do kuchni. Dzięki niemu klasyczne składniki zyskują wyraźniejszy, lekko korzenny smak.
Pierogi kościeleckie
Grafika stworzona z wykorzystaniem AI

W codziennym gotowaniu często korzysta się z tych samych składników i przypraw. Tymczasem wiele dawnych przepisów opierało się na prostych produktach i roślinach zbieranych w okolicy. Tak powstawały potrawy, które miały konkretny smak i były dopasowane do pory roku. Pierogi kościeleckie są dobrym przykładem takiego podejścia, bo łączą podstawowe składniki z dodatkiem, który dziś nie jest oczywisty. Ten przepis pokazuje inne spojrzenie na dobrze znane danie.

Zobacz wideo Byczki, czyli pierogi z ciasta ziemniaczanego

Staropolski przepis przetrwał wieki i wraca na stoły. Farsz na pierogi jest aromatyczny

Pierogi kościeleckie wywodzą się z tradycji sięgającej XIII wieku i od lat uchodzą za jedno z najstarszych dań regionu. Ich wyjątkowość polega na połączeniu ziemniaków, twarogu i kaszy gryczanej, które tworzą sycącą, ale prostą bazę. Kluczowym dodatkiem jest jednak bluszczyk kurdybanek, roślina o intensywnym aromacie i lekko gorzkim posmaku. To właśnie on sprawia, że farsz nabiera głębi i charakteru, którego nie da się zastąpić zwykłymi przyprawami. 

Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki pszennej,
  • 5 g soli,
  • 40 g oleju,
  • 250 ml gorącej wody.

Składniki na farsz:

  • 400 g ziemniaków,
  • 150 g twarogu półtłustego lub tłustego,
  • 80 g kaszy gryczanej niepalonej,
  • 100 g cebuli,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 20 g świeżego kurdybanku,
  • 5 g soli,
  • 3 g pieprzu.

Dodatkowo:

  • 20 g masła,
  • 100 g boczku lub cebuli do okrasy.

Kurdybanek to zapomniane zioło. W kuchni i domowej apteczce ma wiele zastosowań

Bluszczyk kurdybanek od wieków był ceniony nie tylko za smak, ale także za właściwości wspierające organizm. Jak podaje melisa.pl, wspomaga trawienie, łagodzi wzdęcia i działa rozkurczowo, dlatego często trafiał do cięższych potraw. Jego aromat przypomina połączenie ziół i delikatnej goryczki, co świetnie przełamuje smak serowo ziemniaczany. Roślina ta była wykorzystywana zarówno w kuchni, jak i w medycynie ludowej jako naturalne wsparcie dla układu oddechowego i trawiennego. Świeże liście mają najmocniejszy smak, natomiast suszone stają się łagodniejsze i bardziej uniwersalne.

Sposób przygotowania:

  1. Do miski wsyp mąkę, dodaj sól i wlej olej, następnie dolewaj gorącą wodę cienkim strumieniem, mieszając całość, aż zacznie się łączyć w jednolitą masę.
  2. Gdy składniki się połączą, wyrabiaj ciasto ręcznie, aż stanie się gładkie i sprężyste, po czym odstaw je pod przykryciem, żeby odpoczęło.
  3. W międzyczasie ugotuj kaszę i ziemniaki, a po ostudzeniu rozgnieć je razem z twarogiem, aby powstała jednolita masa.
  4. Na patelni podsmaż posiekaną cebulę na maśle, dodaj przeciśnięty czosnek i przyprawy, po czym połącz wszystko z kaszą i drobno posiekanym kurdybankiem.
  5. Ciasto rozwałkuj cienko, wycinaj krążki i nakładaj farsz, a następnie dokładnie zlepiaj brzegi. Pierogi wrzucaj do wrzącej, osolonej wody i gotuj od momentu wypłynięcia jeszcze przez kilka minut, aż będą miękkie.

Te pierogi można podać na wiele sposobów. Wystarczy zmienić dodatki lub sposób przechowywania

Pierogi kościeleckie dobrze smakują od razu po ugotowaniu, kiedy farsz jest ciepły i aromatyczny. Po podsmażeniu na patelni zyskują bardziej wyrazistą strukturę i lekko chrupiącą powierzchnię. Najczęściej podaje się je ze skwarkami lub cebulą, ale sprawdzają się także z dodatkiem ziół albo lekkiego sosu. W lodówce zachowują świeżość przez dwa dni, a po zamrożeniu można je przechowywać przez kilka tygodni. Przed mrożeniem warto ułożyć je osobno, żeby nie sklejały się ze sobą. Po wyjęciu z zamrażarki dobrze wrzucić je bezpośrednio do wrzątku albo podsmażyć na patelni. Kurdybanek można zastąpić innymi ziołami, choć smak będzie wtedy łagodniejszy. Sposób podania wpływa na końcowy odbiór dania i jego intensywność.

Więcej o: