Gotowano ją dla najbiedniejszych. Zupa wraca do łask, syci lepiej niż pomidorowa i krupnik

Jaką dobrą zupę można ugotować? Coraz więcej osób wraca do dawnych przepisów, które sycą i dobrze sprawdzają się jako domowy obiad. Rumfordzka znów pojawia się na stołach, a kilka dodatków sprawia, że smakuje znacznie lepiej niż klasyczna wersja sprzed lat.
Zupa rumfordzka
Grafika stworzona z wykorzystaniem AI

Jeszcze kilka lat temu mało kto mówił o zupie rumfordzkiej. Dziś coraz częściej pojawia się w domowych przepisach i restauracyjnych kartach dań. Dawniej przygotowywano ją głównie z tanich produktów, które miały nasycić na długo i pozwalały ugotować duży garnek jedzenia niewielkim kosztem. Gęsta konsystencja, kasza, fasola i warzywa sprawiają, że dobrze sprawdza się jako sycące danie. Dzisiejsze wersje są bardziej wyraziste i często wzbogacane wędzoną kiełbasą albo ostrzejszymi przyprawami.

Zobacz wideo Debora z MasterChefa pokazała, jak zrobić chłodnik. Litewski i ogórkowy nie mają podjazdu

Jaką dobrą zupę można ugotować? Proste składniki dają sycący efekt

Zupa rumfordzka powstała jako tani i pożywny posiłek, który miał zapewnić energię przy minimalnych kosztach. Jej historia sięga działalności Benjamina Thompsona, znanego jako hrabia Rumford, który szukał sposobu na przygotowanie sycącego jedzenia dla najuboższych mieszkańców Europy. Podstawą były łatwo dostępne produkty, takie jak ziemniaki, fasola, kasza oraz wywar przygotowany na kościach lub tłuszczu zwierzęcym. Charakterystyczna gęsta konsystencja sprawiała, że nawet niewielka porcja dawała uczucie sytości.

Składniki:

  • 500 g ziemniaków,
  • 250 g białej fasoli,
  • 150 g kaszy jęczmiennej,
  • 250 g marchewki,
  • 150 g korzenia pietruszki,
  • 120 g selera,
  • 200 g cebuli,
  • 300 g wędzonej kiełbasy,
  • 2 l bulionu lub wywaru mięsnego,
  • 2 łyżeczki majeranku,
  • łyżeczka pieprzu,
  • łyżeczka słodkiej papryki,
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki,
  • 2 liście laurowe,
  • 4 ziarna ziela angielskiego,
  • łyżeczka soli,
  • łyżka smalcu lub masła.

Wędzona kiełbasa nadaje mocniejszy smak. Nie zapomnij o jej dodaniu

Współczesna wersja zupy rumfordzkiej różni się od dawnych receptur przede wszystkim dodatkami. Coraz częściej trafiają do niej aromatyczne przyprawy, wędzona kiełbasa albo chorizo, które nadają całości głębszego smaku. Wiele osób wzbogaca ją również czosnkiem, suszonymi grzybami lub natką pietruszki. Dzięki temu tradycyjna potrawa nabiera bardziej wyrazistego charakteru i świetnie sprawdza się jako sycący obiad. Największą zaletą tej zupy pozostaje jednak to, że nawet po kilku godzinach nadal smakuje doskonale i staje się jeszcze bardziej aromatyczna.

Sposób przygotowania:

  1. Do dużego garnka wsyp kaszę, dodaj fasolę i dolej gorący bulion, a następnie wrzuć liście laurowe oraz ziele angielskie. Gotuj wszystko na spokojnym ogniu, aż składniki zaczną mięknąć i oddawać smak do wywaru. W tym czasie obierz warzywa i pokrój je w niewielką kostkę, żeby szybciej się ugotowały i dobrze połączyły z resztą składników.
  2. Na patelnię wrzuć cebulę oraz pokrojoną kiełbasę, a później podsmażaj całość do momentu, aż cebula zrobi się szklista, a w kuchni pojawi się wyraźny aromat wędzonki. Podsmażone składniki przełóż do garnka i dokładnie wymieszaj z gotującą się zupą.
  3. Następnie wsyp pokrojone warzywa i gotuj wszystko dalej na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, żeby kasza nie przywierała do dna.
  4. Pod koniec gotowania dodaj przyprawy i sprawdź konsystencję potrawy. Jeśli stanie się zbyt gęsta, dolej trochę gorącej wody albo bulionu i dokładnie zamieszaj.
  5. Ugotowaną zupę pozostaw jeszcze przez kilka minut pod przykryciem, ponieważ wtedy składniki lepiej przechodzą aromatem. Najlepiej podawać ją gorącą z kromką chleba albo świeżym pieczywem.

Gęsta zupa syci na długo. Po kilku godzinach smakuje jeszcze lepiej

Zupa rumfordzka w bardziej treściwej odsłonie dobrze komponuje się z boczkiem podsmażonym na chrupko albo kawałkami pieczonego mięsa. Część osób dodaje do niej także soczewicę, dzięki czemu staje się jeszcze bardziej gęsta i sycąca. Bardzo dobrze pasują do niej również suszone grzyby, które wzmacniają aromat i nadają lekko leśny charakter. Szczypta ostrej papryki lub odrobina chili, sprawia, że danie jest bardziej wyraziste. Ta potrawa dobrze nadaje się do przechowywania, dlatego wiele osób gotuje od razu większy garnek. Po nocy w lodówce smak robi się bardziej charakterystyczny, a kasza dodatkowo zagęszcza całość. Przechowywana w szczelnym pojemniku zachowuje świeżość przez około 3 dni. 

Więcej o: