Maj i czerwiec to najlepszy moment na wypieki z rabarbarem. Właśnie wtedy łodygi są najbardziej soczyste i mają idealny balans między kwaśnym a delikatnie słodkim smakiem. "Rabarbarowa chmurka" wyróżnia się na tle klasycznych ciast, bo łączy kilka różnych struktur w jednym deserze. Jest tu maślany spód, kremowe nadzienie i lekka jak obłok beza. To ciasto sprawdza się zarówno do popołudniowej kawy, jak i na rodzinne spotkania przy stole.
"Rabarbarowa chmurka" robi ogromne wrażenie już po pierwszym przekrojeniu. Warstwy pięknie się oddzielają, a delikatna beza tworzy puszystą pierzynkę nad kremowym nadzieniem. Wbrew pozorom nie jest to wypiek dla zawodowych cukierników. Największą zaletą tego ciasta jest prostota składników. Nie trzeba kupować drogich dodatków ani szukać egzotycznych produktów. Wystarczy kilka podstawowych rzeczy, które wiele osób ma w domu przez cały rok. Kwaśny rabarbar świetnie komponuje się ze słodką bezą i waniliowym budyniem. Dzięki temu ciasto nie jest mdłe i nawet po dużym kawałku ma się ochotę na kolejny. Wiele osób dodaje do środka maliny albo truskawki, ale klasyczna wersja nadal smakuje najlepiej. To właśnie prostota sprawia, że "rabarbarowa chmurka" co roku wraca na stoły w czasie sezonu.
Zanim przejdziesz do pieczenia, warto przygotować wszystkie produkty i wyjąć masło z lodówki odpowiednio wcześniej. Dzięki temu krem będzie bardziej puszysty, a kruche ciasto łatwiej się połączy. Rabarbar najlepiej wybierać twardy i intensywnie czerwony, bo ma więcej smaku i pięknie wygląda po upieczeniu. To ciasto wymaga kilku etapów, ale każdy z nich jest prosty i spokojnie można zrobić je bez dużego doświadczenia.
Do przygotowania kruchego spodu potrzebujesz:
Do masy rabarbarowo-budyniowej przygotuj:
Do lekkiej bezy potrzebujesz:
Sposób przygotowania również nie jest skomplikowany.
Największym problemem podczas robienia bezy jest jej opadanie po wyjęciu z piekarnika. Na szczęście można temu łatwo zapobiec. Bardzo ważne jest stopniowe dodawanie cukru do białek. Nie wolno wsypywać wszystkiego naraz, bo masa zrobi się ciężka i mniej stabilna. Warto też pamiętać, że białka powinny mieć temperaturę pokojową. Dzięki temu szybciej się ubijają i tworzą bardziej puszystą pianę. Dobrze działa również dodatek skrobi ziemniaczanej oraz kilku kropli soku z cytryny. To właśnie one pomagają utrzymać lekką strukturę bezy. Po upieczeniu nie warto od razu wyciągać ciasta z piekarnika. Lepiej lekko uchylić drzwiczki i zostawić deser na kilkanaście minut. Dzięki temu beza wolniej stygnie i zachowuje swój piękny wygląd.