Pełna szuflada cukinii w lodówce potrafi uruchomić kulinarną kreatywność. Po przygotowaniu leczo, zupy i placków warto pójść w inną stronę i zrobić z niej kremową bazę do obiadu. Połączenie z ziemniakami sprawia, że całość nie wychodzi wodnista, a czosnek oraz świeża pietruszka odpowiadają za wyrazisty smak. Taka propozycja przyda się szczególnie wtedy, gdy klasyczne gotowane kartofle zaczynają się nudzić.
Łagodny smak sprawia, że puree nie dominuje pozostałych elementów posiłku. Dobrze wypada obok pieczonego kurczaka, wołowiny, ryby, jajka sadzonego i kotletów bezmięsnych. W efekcie powstaje delikatne uzupełnienie obiadu, które pozwala wykorzystać większy zapas cukinii w nieco inny sposób.
Składniki:
Podczas duszenia pokrojony miąższ oddaje sporo soku, więc dodatkową wodę trzeba wlewać oszczędnie. Najpierw warto poczekać kilka minut i sprawdzić, ile płynu pojawiło się w naczyniu. Jeśli po ugotowaniu nadal jest go za dużo, należy odparować nadmiar bez przykrycia. Dzięki temu po zblendowaniu masa pozostanie gęsta, zamiast przypominać zupę.
Sposób przygotowania:
Resztę po ostygnięciu przełóż do szczelnego pojemnika i schowaj do lodówki. Przy kolejnym posiłku podgrzej ją na małym ogniu, często mieszając, ponieważ gęsta masa łatwo przywiera do dna. Jeśli po schłodzeniu stanie się zbyt zwarta, rozprowadź ją niewielką ilością wody albo oliwy. Smak warto uzupełnić koperkiem, tymiankiem, ostrą papryką lub odrobiną startego twardego sera. Do ryby szczególnie dobrze pasuje pierwsza z tych propozycji, natomiast tymianek sprawdzi się przy pieczonym mięsie. Prażone pestki dyni albo słonecznika dodadzą przyjemnie chrupiącego elementu bez przerabiania całego dania. Pozostałą porcję można również wykorzystać jako bazę pod jajko sadzone i podać obok świeżej surówki.