Przepis na rosół z serduszek drobiowych przypomina o czasach, gdy w kuchni starano się wykorzystać niemal każdy kawałek mięsa. Do garnków trafiały więc również podroby, w tym wątróbka, żołądki i drobiowe serca. Te ostatnie kojarzą się przede wszystkim z gulaszem, choć dobrze odnajdują się także w zupie. Po ugotowaniu pozostają mięsistą wkładką, którą można od razu przełożyć na talerz. Powstaje w ten sposób rosół nieco inny od klasycznego, ale nadal oparty na dobrze znanym połączeniu włoszczyzny i aromatycznych przypraw.
Serca drobiowe wymagają dokładniejszego przygotowania niż gotowa porcja rosołowa. Trzeba dobrze je wypłukać, a następnie usunąć widoczne skrzepy, naczynia i twardsze części. Staranne oczyszczenie ogranicza ilość pozostałości, które podczas gotowania trafiłyby do wywaru. Warto poświęcić temu kilka dodatkowych minut, zamiast od razu wrzucać zawartość opakowania do garnka. Później serduszka gotują się już razem z warzywami i przyprawami, stopniowo oddając smak wywarowi.
Składniki na rosół z serduszek drobiowych:
Czas gotowania serduszek drobiowych zależy przede wszystkim od ich wielkości, dlatego zamiast zerkać co chwilę na zegarek, lepiej sprawdzać ich miękkość. Zwykle cały wywar potrzebuje od godziny do nawet dwóch. Rosół powinien jedynie delikatnie "mrugać" na małym ogniu - dzięki temu serduszka zmiękną, a wywar pozostanie klarowny i pełen smaku. W tym przypadku najważniejsza jest cierpliwość.
Przepis na rosół z serduszkami:
Rosół z serduszek świetnie smakuje z cienkimi nitkami lub krajanką, ale warto wypróbować również lane kluski. To dobry wybór, gdy zależy nam na bardziej sycącym obiedzie. Ugotowane serca można pokroić w plasterki - dzięki temu wygodniej nabierać je łyżką razem z makaronem i warzywami. Jeśli podrobów zostanie więcej, nic nie musi się zmarnować. Następnego dnia można przygotować z nich sos z cebulą lub pieczarkami i w ten sposób wyczarować zupełnie inny obiad. Nadmiar wywaru przyda się natomiast jako baza do kolejnej zupy.
Po ostudzeniu rosół najlepiej przelać do szczelnego pojemnika i schować do lodówki. Większą porcję warto od razu podzielić na mniejsze części, aby później podgrzewać tylko potrzebną ilość. Makaron przechowuj osobno - pozostawiony w wywarze szybko nasiąka, pęcznieje i robi się zbyt miękki. Dzięki kilku prostym trikom jedno gotowanie może wystarczyć na więcej niż jeden smaczny posiłek.