Przerośnięte borowiki wzbudzają zachwyt, ale mogą być niebezpieczne dla zdrowia. Dlaczego?

W lasach coraz więcej grzybów. Grzybiarze chętnie chwalą się wypełnionymi nimi koszami, a jeszcze chętniej wyjątkowo wyrośniętymi okazami. Okazuje się, że takie grzyby, nawet jeśli to popularne borowiki, niekoniecznie nadają się do jedzenia. Wyjaśniamy, jakich grzybów lepiej unikać.

Nie każdy prawdziwek jest jadalny

O tym, jakich grzybów lepiej nie zbierać, pisaliśmy w osobnym artykule: "Jedne śmiertelnie trujące, za inne możesz dostać mandat. Tych grzybów nie zbieraj". Jednak zbieranie grzybów nie ogranicza się jedynie do odróżniania gatunków jadalnych od tych trujących. Nawet jeśli uda wam się znaleźć okazy znane i często przyrządzane w kuchni, nie oznacza to, że nadają się do jedzenia. Jakich grzybów się wystrzegać?

Przerośnięte grzyby

Często w sieci pojawiają się zdjęcia i informacje o grzybach gigantach. Wzbudzają niemałe emocje - w końcu to bardzo rzadkie okazy. Grzyby, które są wyjątkowo duże w porównaniu do innych tego samego gatunku, mogą być jednak niebezpieczne.

Niektóre osiągają naprawdę spore rozmiary. Zależy to między innymi od pogody, miejsca czy genów. Ważnym czynnikiem jest także czas wzrostu. Jeśli borowik czy koźlarz jest wyjątkowo duży, najpewniej jest też stary. Stare grzyby są bardziej narażone nie tylko na obecność robaków, lecz także na zwiększoną ilość substancji toksycznych, wliczając w to metale ciężkie, takie jak ołów, rtęć i kadm. Nie wszystkie te substancje da się wygotować, zatem najlepiej po prostu obejrzeć dany okaz, uwiecznić na zdjęciu i pozostawić.

Miejsce ma znaczenie

Warto również zwracać uwagę na to, w jakiej okolicy urządzacie grzybobranie. Jeśli w pobliżu lasu znajduje się wysypisko śmieci, składowisko opon czy złomu albo inne miejsca o wątpliwym wpływie na środowisko, lepiej zmienić lokalizację. Trujące związki z łatwością przedostają się do gleby i ją skażają. Grzyby, które z tej ziemi wyrosły, mogą więc skrywać w sobie substancje niekorzystne dla zdrowia, których nie uda się pozbyć poprzez gotowanie.

Bezpieczeństwo to podstawa

Nawet te grzyby, które uznaje się za jadalne, mogą powodować pewne dolegliwości. Nie wszystkie składniki, które je wywołują, to toksyny, ale i takie się zdarzają. Warto wspomnieć o tym, że każdy organizm reaguje inaczej na zjedzone grzyby - niektórzy ludzie są bardziej lub mniej odporni na substancje potencjalnie zagrażające zdrowiu.

Zaleca się więc, by:

  • zbierać tylko te grzyby, które znacie,
  • urządzać grzybobrania w miejscach oddalonych od wysypisk,
  • do zbierania używać przewiewnych koszy, a nie reklamówek, które ułatwiają rozwój trujących związków,
  • od razu po powrocie z grzybobrania zająć się zdobyczami,
  • nie przesadzać z ilością zjedzonych maślaków, rydzów czy podgrzybków,
  • obowiązkowo poddawać je obróbce cieplnej,
  • nie zapijać potraw z grzybami mlekiem ani alkoholem (więcej na ten temat: "Smaczny, więc jadalny? Wszystkie rurkowe nadają się do jedzenia? Niebezpieczne mity na temat grzybów").

Wielu grzybiarzy na podstawie własnych doświadczeń ignoruje zalecenia i zbiera także grzyby trujące. My zdecydowanie nie polecamy podejmowania takiego ryzyka. Polskie lasy oferują tak szeroką gamę gatunków jadalnych, że można sobie darować poszukiwanie piestrzenicy kasztanowatej i innych grzybów, których jedzenie odradzają eksperci.

Jeśli już nazbieraliście sporo dobrych grzybów, warto je zamarynować. Dzięki temu będziecie mogli cieszyć się ich smakiem jeszcze przez kilka miesięcy po zakończeniu sezonu. Jak zrobić marynowane grzyby? Zobaczcie nasz przepis:

Zobacz wideo

Zobacz również: